Twój Vincent 2017

Loving Vincent

27 lipca 1890 r. szczupła postać idzie po zmierzchu chwiejnym krokiem senną ulicą francuskiego miasteczka Auvers. Mężczyzna nie ma nic przy sobie; dłonie przyciska do świeżej rany postrzałowej, z której sączy się krew. To Vincent van Gogh – wówczas mało jeszcze znany artysta, dziś uznawany za jednego z największych malarzy na… zobacz więcej

Reżyseria
,
Scenariusz
,
Aktorzy
, ,

W Kinie

Multikino Galaxy, Szczecin, 10:00 (dubbing) repertuar i rezerwacje biletów

Zwiastuny Zobacz wszystkie 1 zwiastun

Zdjęcia Zobacz wszystkie 18 zdjęć

Obsada Zobacz pełną obsadę

Saoirse Ronan
jako Margaret Gachet
Douglas Booth
jako Armand Roulin
Eleanor Tomlinson
jako Adeline Ravoux
Chris O'Dowd
jako Joseph Roulin, listonosz
Robert Gulaczyk
jako Vincent van Gogh
Cezary Łukaszewicz
jako Theo van Gogh
Jerome Flynn
jako Dr Gachet
Aidan Turner
jako Przewoźnik, wynajmujący łodzie
John Sessions
jako Ojciec Tanguy
Josh Burdett
jako Piechur francuskiej armii
Holly Earl
jako Młoda dziewczyna

Fabuła

27 lipca 1890 r. szczupła postać idzie po zmierzchu chwiejnym krokiem senną ulicą francuskiego miasteczka Auvers. Mężczyzna nie ma nic przy sobie; dłonie przyciska do świeżej rany postrzałowej, z której sączy się krew. To Vincent van Gogh – wówczas mało jeszcze znany artysta, dziś uznawany za jednego z największych malarzy na świecie. O jego tragicznej śmierci wiadomo od dawna, jednak nadal nie jest jasne, jak i dlaczego doszło do śmiertelnego postrzału. Twój Vincent opowiada właśnie tę historię - odkrywa okoliczności tajemniczej śmierci artysty. Czy na pewno popełnił samobójstwo? Co się wydarzyło przez 6 tygodni od ostatniego listu van Gogha, w którym pisał, że czuje się dobrze i jest zupełnie spokojny? opis dystrybutora

Gatunek
Animowany, Dramat, Kryminał, Biograficzny
Słowa kluczowe
sztuka, obsesja, dziewiętnasty wiek, malarz zobacz więcej

Zobacz także

Szczegóły

Premiera
2017-10-06 (kino), 2017-06-12 (świat)
Dystrybutor
Next Film
Kraj produkcji
Polska, Wielka Brytania
Czas trwania
88 minut
Budżet
5 000 000 EUR

Wiadomości zobacz wszystkie 6 wiadomości

Recenzje

Loving Vincent to kino spełnione na poziomie wizualnym, jednak nie zostawiające w tyle istoty rzeczy udanego filmu - fabuły - trzymającej się z dala od tendencyjnej biografii 8

Nie trzeba mieć magistra z historii sztuki, czy być wielkim fanem malarstwa, by znać postać Vincenta van Gogha. A jednak oglądając film, któremu bliżej do określenia dzieło sztuki, fabularyzowana wystawa malarska, Twój Vincent nie ważne ile wiemy, nie umniejsza to naszego zachwytu produkcją. To animacja stworzona wizualnie stylem sztuki bohatera filmu – impresjonizmem. Ale na szczęście to nie jest wyłącznie popis wielkich zdolności i ciężkiej, kreatywnej pracy, a z zacięciem kryminalnym poetycka i bardzo niekonwencjonalna, ale przede wszystkim czuła biografia o prekursorze sztuki nowoczesnej.

Historia zaczyna się rok po śmierci Vincenta van Gogha. Nie ma tutaj żadnych nekrologów, wikipediowskich tendencji, budowania pomnika czy składania widocznego na kilometr hołdu. Nasz bohater Roulin, syn listonosza zostaje posłany przez ojca, by dostarczył ostatni list jaki napisał malarz – a w nielicznych przerwach od stawania przy płótnie, zasiadał właśnie do papieru. Ostatnia korespondencja nadana przez Vincenta ma być dostarczony jego bratu Theo, jednak ten zginął niedługo później. Bohater wyrusza w podróż, która ewoluuje z dostarczenia listu komuś z jego rodziny, bliskiej osobie, do obsesyjnej wręcz próby tak naprawdę rozwiązania zagadki, która nie jest do rozwiązania – co znajduje się w głowie artysty. Chociaż pozornie Roulinowi chodzi o dojście do prawdy okoliczności śmierci Van Gogha, gdyż nie może uwierzyć, że tak utalentowany człowiek odebrał sam sobie życie.

Oczywiście pierwszy poziom zachwytu produkcją pojawi się poprzez niekonwencjonalne podejście do animacji – Dorota Kobiela i Hugh Welchman zdecydowali się namalować ten film. Nieprzypadkowo mamy wplecione obrazy artysty oraz inne stworzone spójnie w jego stylu artystycznym kadry. Jest to wykonane z taką maestrią i nie zwalnia aktorów z wysiłku zagrania swoich ról, że widz ma ochotę podejść do ekranu i dotknąć go, by się przekonać czy to nie sztaluga, czy nie ubrudzimy się farbą.

Na szczęście ten film nie cierpi na chorobę – efekt zakneblował usta narracji i fabule. Obsesja, by wyjaśnić historię śmierci malarza rośnie w Roulinie coraz bardziej, a informacje, które uzyskuje doprowadzają go do poczucia bezsensowności i prawdziwego smutku – odebrania życia sobie samemu nie da się racjonalnie wyjaśnić, można poczuć tylko bezsilność szukając odpowiedzi na pytanie: dlaczego to zrobił. Nawet jeżeli to zaplanowana decyzja, to wszyscy dopiero po fakcie zaczynają coś zauważać, domyślać się i standardowo diagnozować sytuację, a w przypadku Van Gogha podjęło się tego, po jego śmierci, do dzisiaj około 150 psychiatrów.

Jednak największą zagadką w tym filmie okazuje się nie być dosyć prosto zbudowana akcja rozwiązywania sprawy enigmatycznej śmierci bohatera, bo wiemy od początku jaki był powód. Największy znak zapytania jest w kontekście tego, co działo się w nim samym. W tej sytuacji nawet najlepszy detektyw nie znał odpowiedzi. Dlatego Loving Vincent jest tak poruszający i sympatia prawdziwego, głównego bohatera (nieobecnego, bo nieżyjącego) do koloru żółtego wcale nie uśmierza bólu. Dlatego Roulin pochyla się nad bohaterem tak, jakby sam przeżywał stratę. Zagadką tutaj jest głowa artysty, nie umyślnie trochę pretekstowy i „udawany” kryminał.

Czy ta recenzja była pomocna? Tak Nie

Czy wiesz, że?

Ciekawostka

Pierwszy na świecie animowany film pełnometrażowy, który powstał dzięki ręcznie malowanym obrazom. zobacz więcej

Komentarze 0

Avatar square 200x200

Współtworzą