Budżet niski, ale poziom trzyma. Prosty, ale nośny pomysł, dobry projekt robota i błękitne oczęta Mills. Szkoda ograniczeń budżetowych bo z lepszymi FXbyłby hit
"Zabił dwóch agentów. Był uzbrojony w łyżeczkę." Dobra sensacja z odrobiną humoru. Szkoda że nie bardziej przegięty, choć finał w markecie rządzi (poza zdjęcia)
Świetny pomysł z ośrodkiem, gorszy z przedłużaniem pobytu.
Równiejszy od pierwszej części i z większą liczbą nawiązań do innych filmów.
6,5 – schemat dobrze znany, fajny motyw z łapkami, ale niczym nie zaskakuje, ani niczym się nie wybija.
Zaczyna się nawet nieźle, jak przygaszona komedia kryminalna z przerysowanymi charakterami, ale od skoku bezsensownie zmienia ton na poważniejszy.
Cierpi przez montaż, zbędny humor i mdłe zakończenie skrojone pod budowę uniwersum. Tym niemniej zdecydowanie mi bliższy niż przygodówki z Brendanem.
Ciekawe kuriozum – film noir pełen podejrzanych typów nieustannie rozbijany slapstickowym humorem animowanego tła. Ładna animacja, plejada gwiazd, licha intryga
Niezły pomysł, ale potencjał komediowy był o wiele większy, zaś sam bóg dawno nie było tak antypatyczny.
Jest i straszno i nieco magicznie (w tych proporcjach). Scenariusz parę wątków traktuje skrótowo, rolę są przerysowane, ale dzieci na sali nie marudziły.
Proszę czekać…