Świetna wiadomość! Już pierwsza część udowodniła, że nie trzeba wysokobudżetowej hollywoodzkiej produkcji, żeby dobrze i kreatywnie bawić.
He-Man godny roku 2026, czyli He-Boy. Poza tym za mało konkretnych mięśni, za mało konkretnego CGI. A rok filmowy, z jego pozornie setką nadchodzących re-pre- 'what ever' make’ów, dopiero się zaczął…
Phoebe Waller-Bridge i Lara Croft… będzie masakra
Proszę czekać…