Choć uwielbiam Strażników Galaktyki, koncepcja jest już wyeksploatowana po 10 latach i, jak wspomniałeś, nudna. Niestety, nie mam nadziei dla DC Gunna. Nawet jeśli to ryzykowne posunięcie, DC powinno trzymać się mrocznego stylu Zacka Snydera. W ten sposób przynajmniej byłby kontrast i alternatywa dla Marvela. Na razie mamy do czynienia ze zmęczoną kopią.
Widzowie, łącznie ze mną, są na ogół przesyceni współczesnymi filmami o superbohaterach, zwłaszcza gdy skupiają się one raczej na trendach marketingowych lub współczesnych przesłaniach politycznych niż na wciągającej historii. Film jest próbą naśladowania typowego dla Gunna cynizmu i oderwanych od rzeczywistości, nieustannie dowcipnych postaci… Supergirl jest przedstawiana jako imprezowiczka z traumą i problemami alkoholowymi. Wpisuje się to w typowy hollywoodzki schemat, gdzie heroizm zastępuje cynizm, a głębia postaci jest udawana za pomocą wyświechtanych schematów 'girl-boss'.
Żal, że nie dalej z T. Hardy
Łotr 1 miał najlepszą scenę walki Vadera w całej serii i dopełniał jedną część fabuły Gwiezdnych Wojen, więc technicznie rzecz biorąc, nie był to samodzielny film. Ale teraz, Woke-Disney zniekształcił Moc, sprawiając, że nie jest już Mocą w klasycznym sensie, a także Historia nie jest już heroicznym eposem, a zatem nie jest Gwiezdnymi Wojnami. Disney powinien pogrzebać tę franczyzę i skupić się na samodzielnych filmach science fiction. Dlaczego nie tylko Starfighter? Dlaczego Gwiezdne Wojny-Starfighter… Litośći!!!
Netflix coraz częściej rezygnuje z jakości artystycznej i złożoności na rzecz ilości, ustandaryzowanych algorytmów i szybkiej rozrywki, aby sprostać zmieniającym się przyzwyczajeniom widzów pokolenia „drugiego ekranu” (oglądającego jednocześnie treści na telefonie komórkowym). RATUJ MAGIĘ, STEVEN!!!
In your face, Disney’s Mandalorian
Aktorskie remaki klasycznych filmów animowanych i anime tracą swoją twórczą magię. Wizualne przerysowania, które sprawdzają się w technice animowanej, często wydają się rażące w wersji aktorskiej. Co więcej, skupienie się na zysku i nostalgii prowadzi do utraty walorów artystycznych.
Postać Bonda pasuje do Amazona, jak polityk do prawdy. Spoczywaj w pokoju 007
@ar23s Ta seria nie podąża za klasycznym formatem filmowym. Te absurdalne filmy za każdym razem satyrycznie odwołują się do ducha epoki.
Obsada przynajmniej jasno pokazuje, dlaczego Harry mu nie ufa.
Proszę czekać…