Litości, kolejny remake – pewnie bez duszy i polotu jak to ostatnie 15 lat chęci zarabiania na sentymencie i nostalgii.
Woke-totalitaryzm zabił swobode twórczą i teraz muszą podgrzewać stare kotlety na nowo i nowo…. NUDA!!!!!!!
Jeśli ktoś szuka sensu życia, wartościowych refleksji czy głębokich treści, może się poczuć zawiedziony, oglądając coś na Netflixie, ponieważ treści te rzadko idą w parze z tymi poszukiwaniami
… hmmm, 25procentowy udziałowiec Rotten Tomatoes jest Warner Bros., dystrybutor filmu…
Proszę czekać…