Świetna wiadomość! Już pierwsza część udowodniła, że nie trzeba wysokobudżetowej hollywoodzkiej produkcji, żeby dobrze i kreatywnie bawić.
He-Man godny roku 2026, czyli He-Boy. Poza tym za mało konkretnych mięśni, za mało konkretnego CGI. A rok filmowy, z jego pozornie setką nadchodzących re-pre- 'what ever' make’ów, dopiero się zaczął…
Kontynuacja rzezi męskiego bohatera. Między innymi Luke Skywalker – stary, pesymistyczny samotnik; Han Solo – od generała do zadłużonego zbiega; Indiana Jones – samotny, niezadowolony starzec; i tak dalej. Teraz Robin Hood – „Nie był bohaterem” – na plakacie. Dno.
Grupa wrażliwych amerykańskich nastolatków wielokrotnie napada pod groźbą broni na meksykański kartel. Przeczytaj to jeszcze raz.