Prastary borsuk. Fan Quentina Tarantino, Coppoli (ojca, nie córki), Hitchcooka... Książkowo siedzi w SciFi, czasem fantasy. Uroczy, dowcipny, piękny i przeraźliwie skromny. No.
IMO świetny, acz nietypowy. Nie ma tu wielkiej akcji jak w jakimś Prison Brejku, żartów z Gotowych na Wszystko, a jest życie w postapokaliptycznym miasteczku. Uwielbiam takie klimaty, więc każdy odcinek pochłaniam zaraz po jego "ukazaniu się" ;)