Aktywność

Pierwsza połowa trochę nużąca, za to druga przypomina w porywach "Noc myśliwego" w redneckowskich klimatach.

Minimalistyczny i nie bawiący się w psychologizowanie. Momentami chciał być chyba jak "To nie jest kraj dla starych ludzi"; momentami nawet był…

Nie do końca rozumiem zachwyty. Liczyłam na popadające w obłęd zakonnice, którym udziela się atmosfera haremu. I dupa.

Wciąż nie mogę zrozumieć, jak z historii o samozwańczych snajperach można było zrobić takie nudne i nijakie… coś.

Film z gatunku naturalistyczny/prozaiczny/śmi ertelnie nudny żywot zombie/wampira/kanibala/wilkoł aka. Za pierwszym razem było to nawet odkrywcze…

Boyhood (2014/I)

W stosunku do bohatera miałam takie samo wrażenie, jak po przeczytaniu opasłej biografii Lovecrafta Joshiego – że znałam go osobiście.

Rogi (2013)

Oglądało się bardzo przyjemnie, choć słyszałam iż twórcy dość poważnie sprzeniewierzyli się książce. A Harry Potter zawsze pozostanie Harrym Potterem.

Dobrze oddany klimat nadmorskich kurortów z dawnych lat, ale warstwa psychologiczna (w tym wątek miłosny) wymagałaby pogłębienia.

Dość nietypowy, jak na western z lat 40-tych. Krajobraz, będący w całości scenografią – też nietypowy dla tego, co zwykło się kojarzyć dziś z westernem.

Niby wciąż ten sam, co w serialu, ale długi metraż i konwencjonalna fabuła odejmuje mu wiele z jego pure-nonsensowności i anarchizmu.