@Machel
Prawda jest taka, że kostiumy w Zielonej Latarni zawsze wyglądały obciachowo ;) Maska Hala ala Green Hornet ;P Jestem ciekawy jak to będzie się ruszać i skakać :)
Swoją drogą to Reynolds ma niezłego agenta, angaże w filmach wytwórni Marvela i DC ;) Nieźle ;)
Świetna informacja, jeśli tylko Tim się zgodzi będzie to produkcja godna uwagi. Rodzina Adamsów to dla Burtona przecież wymarzona tematyka ;)
Sweeeeet :))) jest obca planeta, dżungla, wybuchy, wielu Predatorów, Danny Trejo i wyrywanie kręgosłupa. To nie może się nie udać ;] Obsada mogłaby być ciutek bardziej wyrazista, ale i tak nie ma tragedii, jest Oleg Taktarov ;)
Poczułem właśnie skisłą woń kiepskiej komedii…
Kwestia sporna, wakacje to czas wolny – zgadza się. Jednak potencjalna dziecięca widownia uzależniona jest od portfeli swoich rodziców. Ilość wolnego czasu nie ma tu większego znaczenia. Liczy się zasobność kieszeni opiekuna ;)
Myślę jednak, że większe znaczenie na przesunięcie premier w/w produkcji na wrzesień mógł mięć mundial ponieważ najnormalniej w świecie lwia część rodziców skupia się na MŚ. Ta część społeczeństwa, którą stać na wysłanie dzieciaków w świat już to pewnie zrobiła, a ta której nie stać siedzi razem ze swoimi pociechami przed TV.
Może to i daleko posunięta polemika, ale co mi tam:) trzeba pamiętać o jakim rynku tutaj mówimy.
Wcześniejsze wyniki Shreka, a szczególnie części drugiej nie mogą dziwić. To był jedne z najbardziej oczekiwanych obrazów w tamtym okresie. Dziękuje za umieszczenie tych wyników, nie wiedziałem, że były tak do siebie zbliżone :)
Zgadzam się, premiery takich obrazów jak Karate Kid czy Sherk na początku wakacji byłyby nie do końca rozsądne.
Dodam jeszcze, że audytorium Karate Kid to pewnie 12-25 czyli widzowie, którzy kojarzą historię z lat błogiej nieświadomości oraz ich potomstwo/młodsze rodzeństwo (dwie grupy docelowe). Trochę podobnie ma się sprawa z nadchodzącym Toy Story 3, chociaż na filmy Disneya i tak polezą wszyscy głównie z powodu magii tytułu oraz aktualnej posuchy w temacie filmów animowanych.
Postać Deadpool’a idealnie wpasuje się w pokręcone kino jakie preferuje Rodriguez (Od zmierzchu do świtu, Planet Terror, Sin City, Machete). Jestem ciekawy jak odnajdzie się w tej roli Reynold. Deadpool to charakter z mocno "alternatywnym" poczuciem humoru, to jego cecha charakterystyczna. Miejmy nadzieje, ze scenarzyści o tym nie zapomną (cieszy mnie zatem obecność Paula Wernick’a).
Roberto zgódź się i nakręć coś dobrego dla Marvel Studios ;)
Mnie do gustu najbardziej przypadły pierwszy oraz czwarty banner. Niezmiernie ciekaw jestem scenariusza Nolana.
Memento, Insomnia, Prestiż, oba Batmany – wszystkie filmy Nolana cechuje ciekawa historia (jego autorstwa) poparta niebanalną formą. A ponieważ w Incepcji reżyser samym założeniem otwiera sobie potężne pole do popisu, nie mogę się doczekać :)
> kolbiel o 2010-06-09 17:06 napisał:
> I tu sie roznimy, bo ja majac do wyboru nowa wersje karate kid, albo osma czy
> szesnasta pile wybralbym ksiazke albo spacer, albo godzinna rozmowe telefoniczna
> z tesciowa, cokolwiek byle z dala od ekranu ;)
:) Miałem bardziej na myśli politykę wytwórni filmowych. Przypominanie starszych, ale wartościowych historii w nowej świeżej oprawie jest dla mnie dużo ciekawsze niż tępe powtarzanie tego samego tematu co dwanaście miesięcy tylko po to aby zarobić kilka dolców na znanej marce. Co oczywiście nie jest jednoznaczne z tym, że jestem fanem remake’ów ;)
> ale dzieki za Twoj punkt widzenia, chociaz jest skrajnie rozny od mojego (nie
> lepszy, nie gorszy – inny). Skoro sa ludzie jak Ty, dla ktorych nowy/stary
> karate kid ma sens, to pewnie pojda do kina i go zobacza.
Bardzo miło czyta mi się te słowa, dziękuje za zrozumienie.
Jerry, Jerry, Jerry…Kino rozrywkowe bez Ciebie nie będzie już takie…rozrywkowe :)
Klasyczna masówka Jerryego Bruckheimer’a, który jak widać pracuje ostatnio na pełnych obrotach. Najpierw Książę Persji, a w połowie wakacji Uczeń Czarnoksiężnika. Bruckheimer’owi można zarzucić, że nie łapie się za nierentowne produkcje (chociaż i nad tym możnaby podebatować), ale ten facet w moim mniemaniu podtrzymuje magie kina przy życiu :)
Kręci te swoje wielkie błyszczące filmy od lat, a nadal przyciąga do kin miliony widzów. To się nazywa rozrywka pełną gębą. Można mówić, że są to obrazy płaskie, infantylne i bezduszne, ale tak mówią (tu pozwolę sobie zacytować Michaela Bay’a) "ludzie bez wyobraźni" :)
Zwiastun smakowity jak truskawki ze śmietana.
Proszę czekać…