Aktywność

Karate Kid (2010)

Masz racje, że to odgrzewanie kotletów, ale za to na wypasionej teflonowej patelni ;) W jakimś stopniu się z Tobą zgadzam w temacie "łatwizny", trzeba jednak pamiętać, że odnawia się historie a nie filmową klatkę w klatkę. Współczesne realia różnią się od tych z 1984 roku, dają nowe możliwości.

Osobiście wolę obejrzeć znaną historie ubraną we współczesne fatałaszki niż na przykład ósmą cześć Saw czy kolejne dzieciaki, które oszukują przeznaczenie.

Zobacz MORTAL KOMBAT 3!

Batman nie zawsze był postacią "mroczną". Wystarczy przypomnieć sobie ekranizację z 66 roku z Adamem West’em czy oba filmy Schumacher’a, że nie wspomnę o stosie barwnych komiksowych historii. To nie jest jednak tematem dyskusji.
Zarówno Nolan w swoim założeniu jak i twórcy powyższej krótkometrażówki mieli swoją wizję znanej marki. Co z tego wyjdzie okaże się po pierwszym seansie. Sam nie lubię zmian, ale trzymanie się kurczowo pierwowzoru blokuje postęp.
Obecnie w kinie można zaobserwować to co w świecie komiksu czy przede wszystkim na scenie teatralnej istnieje od dawna. Jeden bohater/historia, wielu autorów, wiele wizji. To wyraźny ukłon w kierunku odbiorcy. Czy bardziej podoba Ci się ekranizacja Tima Burton’a czy Nolana, czy Punisher z Lundgren’em a może ostatni obraz ze Stevenson’em.
To jedynie luźne przykłady. Pamięć pierwowzoru pozostanie, ale czas płynie do przodu. Nie twierdze, że nowe znaczy lepsze. Jestem od tego daleki, jednak nowemu też należy dać szanse. Kto wie co z tego wyjdzie :)

Oficjalny plakat Centuriona

To prawda, trailer zmazuje skojarzenia z 300 :)
Motyw ucieczki z terenu wroga w klimacie Apocalypto, tutaj zaprezentowany w formie grupowej faktycznie może być interesujący. No i to piękne, proste przesłanie – fight or die ;)

Oficjalny plakat Centuriona

Neil Marshall konsekwentnie pnie się ku górze. Powierza mu się coraz to większe produkcje. Reżyser trzymał się dotychczas luźnej tematyki sci-fi/horror. Zobaczymy jak wyjdzie mu kostiumowa rzeźnia.
Powyższy screen, oraz plakat kojarzą się intensywnie z 300 Snyder’a. Podobna kolorystyka, stylistyka no i Dominic West oraz Michael Fassbender w obsadzie ;)

Rick Baker w Men in Black 3

Dobra informacja dla fanów serii :) W obu częściach MIB postacie obcych były co najmniej istotne :) Cieszy również postać Barrego na krzesełku z napisem director. Będzie zabawnie, to pewne jak wybory 20. czerwca ;)

Karate Kid (2010)

Zgadzam się z Quagmirem, że to wdzięczny temat do remake’u.
Udział podstarzałego Chan’a dodaje tej produkcji smaczku. Ostatecznie to fajna uniwersalna historia w której odnajdą się także młodsi widzowie. Jeśli film nie będzie specjalnie przekombinowany odniesie sukces. Należy pamiętać, że dziś nie kręci się filmów familijnych, a remake Karate Kid idzie właśnie w tym kierunku. Ja tam się ciesze, że ktoś przypomniał sobie Pata Morite ;)

Jest reżyser nowego Oszukać Przeznaczenie

Okej, przekonałeś mnie wymyślnym uśmiercaniem nastolatków :)
Nie jestem jednak fanem odcinania kuponów i nie podoba mi się tego typu polityka dużych wytwórni. Z drugiej jednak strony trzeba zarabiać, takie są realia.

Jest reżyser nowego Oszukać Przeznaczenie

Warner zaczyna funkcjonować jak Electronic Arts, co roku nowa FIFA ;P A ludzie i tak kupują…
Postać Stevena Quale’a jest natomiast intrygująca, z jego CV wynika, że posiada odpowiednie doświadczenie. Produkcja będzie zapewne zaawansowana technologicznie także bez wątpienia zatrudniono właściwego człowieka. Pytanie tylko po co?

Jamie Bell Spider-Manem?

Ale Peter Parker nie jest "mroczną" postacią. To kujonek z sąsiedztwa, aktor w roli Parkera powinien budzić politowanie.
Należy przy tym pamiętać, że nowy film o przygodach pana pająka ma skupiać się na młodości Parkera, a w tym okresie to dopiero była z niego ciamajda.

Zobacz MORTAL KOMBAT 3!

Pisząc powyżej o baśniowości a także infantylności wcześniejszych obrazów miałem na myśli przede wszystkim ich formę. Kolorowa stylistyka kostiumów oraz scenografii, a także budowa scenariusza powodowały delikatny uśmieszek politowania (szczególnie w drugim filmie).

Niewymagającą fabułę mamy tu i tak zagwarantowaną, w końcu to film na podstawie gry komputerowej a nie trylogia Sienkiewicza :)
Jeśli chodzi o kwestie "urealnienia" to uważam, że historia spod znaku MK do tego typu zabiegu się po prostu nadaje.
Należy oczywiście pamiętać, że mrocznego klimatu nie osiąga się poprzez przygaszenie na planie żarówek. Cała nadzieja w reżyserze oraz twórcach scenariusza. Z niecierpliwością czekam na oficjalne wieści :) Gołym okiem widać tu potencjał.

Proszę czekać…