@Movieman
Miałem dokładnie takie samo skojarzenie jak zacząłem oglądać ten zwiastun. No wypisz wymaluj Terra Nova. No cóż, na razie to pierwszy zwiastun, mam nadzieję że spece od efektów i bajerów jeszcze to poprawią, bo nie chce mi się wierzyć, że jest to produkt finalny.
"Reżysera"? Chyba reżyserkę! Pamiętaj o poprawności politycznej, bo zamkną nam stronę! :PP
Szczerze powiedziawszy (i bez bicia!) gdyby plakat z Hughem nie był podpisany jego nazwiskiem to za cholerę bym nie wpadł, że to on.
Ooo, pojawiły się przecieki i urywki pelnego zwiastunu. No nic, trza teraz czekać na zwiastun w dobrej jakości, bo na pewno filmiki z przecieku wyglądają interesujaco. Szczególnie to, że będą wodne dinusie!
Ponoć postać Apocalypse będzie tworzona tą samą techniką co małpy w Genezie i Ewolucji. Tak więc, gitara! :)
Ta, szczególnie widać to na przykładzie ostatniego Indiany Jonesa. Spielberg w obecnej formie stworzyłby pewnie jakiegoś przeciętniaka albo i jeszcze gorzej jak w przypadku IJ, a tak na stołku reżysera jest młody gość z potencjałem. Lepiej w takim wypadku zadowalać się samemu, niż za osobę towarzyszącą mieć kogos takiego jak Spielberg. Niech dziadek Steven siedzi w roli producenta i nie przeszkadza już innym.
Wąs z Miami Vice, fryz jak jakiś alfons. I jeszcze jak patrze na te zdjecia to wydaje mi sie, że Colin na kacu, tak wiec jego bohater pewine będzie lubił zachlać pałe. Będzie dobrze! !
Ciężko byłoby mi odpuścić takiego gniotka. Chociaż kto wie? Może nas zaskoczy i okaże się znakomitym sci-fi?
Hahaha, żartuje. Ale to będzie słabe. Jai rulezz!
Każda kolejna fotografia z tego filmu sprawia, że mam ochotę pociąć siebie i osoby odpowiedzialne za casting. Przy każdej możliwej okazji i każdym newsie dotyczącym nowego Terminatora będę hejtował to drewno obsadzone w roli Kyle’a Reese’a.
Cisza przed burzą… – Były lekkie dłużyzny, głównie początek, ale raczej miło spędzony seans. Przede wszystkim film zaplusował u mnie tym co wkurzyło mnie w poprzedniej części – wreszcie jest to coś świeższego, nie ma kolejnej areny no i ten film to jednak kilka leveli wyżej niż inne ekranizacje powieści dla nastolatek typu Niezgodna czy jakieś Dary Anioła. Całkiem spoko klimat, rozwalone Dystrykty mogą robić wrażenie, scen akcji raczej nie ma, ale jest sporo emocji, niezła muzyka, Jennifer też daje radę, ładnie zaśpiewała (chociaż niekiedy jej skrzeczenie wkurza).
Jesli miałbym znaleźć największy minus tego filmu to to, że zdecydowano sie go podzielić na dwie części. Lepiej było zrobić jeden film trwający 2h30min z fajną rozwałką na końcu, która tak czy srak sie zapowiada. No, ale wiadomo – teraz Kosogłos zarobi dwa razy więcej, hajsy muszą się zgadzać. Nie mniej jednak część pierwsza to cisza przed burzą, w drugiej odsłonie będzie się działo i do kina również zawitam.
7/10
Proszę czekać…