@Movieman
Największy badziew roku – Niesamowite uczucie kiedy natrafiasz na taką perełkę jak "Imperium robotów. Bunt człowieka". Wtedy zaczynasz sobie uświadamiać, że "Jupiter: Intronizacja" Wachowskich to tak naprawdę nie jest taki zły film, a co więcej nie jest to najgorszy badziew roku, który poleciał w polskich kinach.
W tym filmie wszystko jest złe. Począwszy od durnowatej historii, która tak naprawdę nie wiadomo o czym jest. Jedna z bohaterem coś tam napomyka, ale w nigdzie nie jest wyjaśnione po co roboty do jasnej ciasnej w ogóle są na tej Ziemi i co chcą osiągnąć. Dwa – czarny charakter grany przez Bena Kingsleya to to też jakaś chodząca porażka. On, włącznie z tymi dobrymi to zwykłe cymbały.
Całość podsumowuje możliwość podłączania się do sieci robotów przez głównego bohatera i kontrolowanie ich. Wszystko tutaj idzie na skróty, jest to fatalnie wyreżyserowany gniot, z beznadziejnymi efektami specjalnymi.
Zastanawiam się czy aby Ben Kingsley i Gillian Anderson nie głodowali w pewnym okresie swojego życia, że zdecydowali się w tym zagrać – 1/10 i miano najgorszego gniota roku 2015.
Brytole niech lepiej kręcą jakieś komedio-horrory o zombie, a nie zabierają się za walki wielkich robotów.
Po prostu serial Ekipa opowiadał o młodym hollywoodzkim aktorze, który sobie żyje wraz z kumplami w LA. I jedną z jego ról była ta Pablo Escobara. Wszystko o czym pisze Redox to fikcja, fabuła serialu od HBO :P
Nie :D To film, który powstał w świecie Entaurage a główny bohater serialu zagrał postać Pablo ;)
W końcu tydzień, po którym mam ochotę zagłosować na kilka zwiastunów. Ostatecznie głos leci na skautów i zombiaki :D
Obejrzyj Zombeavers :P Znakomita beka :D
Bez obejrzenia całości finał może nie mieć takiej siły. Z rodzina Fisherów trzeba się zżyć. Niekiedy miałem ciężko, bo tak jak w prawdziwym życiu, poszczególne osoby niesamowicie mnie irytowały, ale finał to istne katharsis. Coś niesamowitego.
Mad Max 5 z Melem :P
Gdybym miał kiedyś wybrać jedno arcydzieło – bez podziału na filmy, muzykę, seriale, jedzenie, wygodę łóżka – byłoby Six Feet Under. Za każdym razem widząc ostatnie minuty tego mistrzowskiego tworu mam ciarki.
Nie będę ukrywał – kupił mnie ten zwiastun. Szykuje się całkiem fajny slasherowy pastisz. Na pewno sprawdzę.
Dokładnie. Podoba mi się różnorodność tego zestawienia. Od blockbusterów, po kino artystyczne, nawet polski przedstawiciel się znalazł.
Proszę czekać…