@Movieman
Według mnie wystawimy Bogów, a nie Szumowską.
W końcu rozdanie, z którego mogę powiedzieć, że jestem zadowolony. W końcu zwycięża film od bardzo dawna, który na tego OScara zasłużył. Birdman i Whiplash były moimi faworytami i bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Oczywiście szkoda mi Keatona – on obok Gyllenhalla był najlepszy, a skoro tego drugiego nie było to nagrodę winien zgarnąć Keaton. No, ale jak widać wszystkiego mieć nie można.
Do reszty kategorii raczej zastrzeżeń nie mam. No może z wyjątkiem tego scenariusza o którym wspomniał Quagmire. Jeśli chodzi o animacje to wyżej stawiam Smoki, ale Wielka Szóstka również strasznie mi się podobała, więc o żadnym rozczarowaniu mowy nie ma.
Fajnie, że mamy w końcu tego pierwszego Oscara. Lewiatan jest według mnie filmem dużo lepszym i to on zasłużył na statuetkę, no ale skoro dostaliśmy ją my to nie będę hejtował i cebulakował tylko się cieszył! Fajnie!
Też mi się podoba. Kostium fajnie współgra z tymi tatuażami, morda Momoy też sensownie wygląda, podobnie jak i jego trójząb. Bardziej zastanawiający jest napis. Czyżby to Aquaman miał być Nickiem Fury DC i połączyć wszystkich superbohaterów w Justice League?
Ja jako psychofan BB jaram się jak lasy podczas suszy. Pod żadnym pozorem nie wieje nudą, każdy z trzech odcinków trwa dla mnie mniej niż 2-3 minuty, tak szybko zlatują.
Chce więcej i więcej. Szkoda, że to nie serial od Netfilix. Miałbym od razu wszystko.
Ponieważ nie jesteś 15 letnią dziewczynką/+50 letnią babą z warzywniaka. Wybierz, które wolisz!
Spojler.
Bardzo przyjemny film, z fajnymi bohaterami i chemią pomiędzy nimi. Nieźle zagrany, zabawny, inteligentny, i co najważniejsze – niepopadający w gatunkową schematyczność i banalność. Gdyby to był film wielkiego studia, z jakimiś głośnymi nazwiskami w obsadzie, to na końcu mielibyśmy wielki happy-end, a do samej aborcji na pewno by nie doszło, i w finałowej scenie padło by "kocham cię!".
A tutaj tego nie ma co zdecydowanie działa na plus. Widać, że pomiędzy głównymi bohaterami kiełkuje dopiero uczucie i fajnie, że w jakiś tam sposób łamie standardy współczesnych komedii romantycznych. Pewnie dlatego tak mało znany :)
Szkoda, że między mną a nią nie ma takiej. Może by mnie przyjęła. W tym zwiastunie wygląda obłędnie (jak zwykle zresztą <miłość>).
Chuck to starszy brat Jimmy’ego, a Howard to po prostu partner biznesowy.
Skończyłem właśnie drugi odcinek. Ech, Gillagan znowu tworzy telewizyjnego giganta.
Jak to jest znakomicie napisane.
Dialog odcinka:
- Jesteś najgorszym prawnikiem na świecie.
- Właśnie zmieniłem twój wyrok śmierci na pół roku. Lepszego prawnika nie znajdziesz.
Pisałem ogólnikowo, nie chciałem spojlerować za bardzo :o
Proszę czekać…