@Movieman
Jimmy McGill to jego prawdziwe imię i nazwisko, dopiero później przyjmie imię Saula Goodmana.
Napiszę w spojlerze coby ktoś się nie obraził:
W pierwszym odcinku było to dosyć ogólnikowo przedstawione, ale motywacja do zmiany nazwiska jest jasna i klarowna. McGill widnieje na szyldzie firmy, która była współtworzona przez głównego bohatera. Klient, dla którego chciał Jimmy/Saul pracować, zamiast dzwonić do niego odwiedził ową kancelarię. Tak więc Jimmy przy pomocy znajomego domyślił się, że z tym nazwiskiem roboty nie znajdzie i prawdopodobnie już niedługo zmieni imię i nazwisko na Saul Goodman (nie wiem, może już to zrobił, 2 odcinek dopiero przede mną).
No i się zaczęło… – Better Call Saul, czyli najbardziej oczekiwana przeze mnie premiera tego roku ruszyła! I to jeszcze jak ruszyła! Świetny pilot, przy którym czuć ducha Breaking Bad, coby nie napisać, że momentami miałem wrażenie, że oglądam kolejny odcinek tego serialu, który jest po prostu epizodem poświęconym Saulowi. Do tego znajdą sie smaczki z BB już na dzień dobry w pierwszym odcinku.
Jak się ogląda to się czuje, że to ten sam świat – ten sposób kręcenie, ujęcia, stylizacja, no po prostu miodzio. Pilot jest świetny, a to przecież dopiero początek. Cieszy mnie też, że to nie jest komedia, a te pierwsze informacje o tym mówiły. Wszystko wskazuje też na to, ze Gilligan pobawi się czymś w rodzaju 'futurospekcji' i ja to kupuje! Początek jest intrygujący.
Jedyny minus? Myślę, że nie będzie to produkcja dla tych co nie widzieli Breaking Bad. Ci którzy zaczną od Better Call Saul mogą nie docenić w pełni serialu i niektórych smaczków i rzeczy po prostu nie zrozumieją. Jeśli nie widziało się BB, to BCS bym nie ruszał.
Całkiem fajne, pozytywne zaskoczenie. – Pierwsza tegoroczna premiera za mną. Okazało się, że Galavant to całkiem sympatyczny powiew świeżości w telewizji jeśli chodzi o seriale komediowe. Jest to komedia musicalowa będąca jednocześnie pastiszem kina rycerskiego. Piosenki wpadają w ucho, momentami bardzo zabawne (zespół katów rządzi!), bohaterowie są sympatyczni.
Fabuła raczej klasyczna – dzielny rycerz w lśniącej zbroi rusza na ratunek swojej ukochanej, która wyszła za złego króla. Jest tutaj trochę intryg, kilka fajnych cameo (nazwisk nie będę zdradzał, ale jedna położyła mnie na łopatki) i ogólnie humor trafia w moje gusta. Miejscami zahacza to nawet o czarny humor.
Najzabawniejsza postać serialu? Zdecydowanie zły król. Przyjemny serialik, mam nadzieję, że dostanie drugi sezon. 7/10
Ciekawe co teraz z tymi wszystkimi spin-offami, takie Sinister Six niby nadal jest w planach, ale wychodzi na to, że będzie to spin-off anulowanej serii. Zabawne trochę.
Równiez jestem na tak. Świetny zwiastun, obsada też wydaje sie być strzałem w dziesiątkę. Czekam!
Byle nie Parker-nastolatek, byłby to strzał w stopę MCU i cofniecie się tak naprawdę do tyłu. Niech w Civil War na końcu będzie kilkusekundowy filmik (ewentualnie jeśli im się udałoby takie coś to po Ant-Manie), gdzie Fury czy inny agent Tarczy ogląda jakiś filmik z wiadomości, że sobie po Nowym Jorku lata pajac w przebraniu Pajączka. Tak było w jednym z animowanych seriali, nie pamiętam już którym. Do tego wymyśli się jakąś fajną historyjkę, że działał na mniejszą skalę, bawił się w łapanie złodziei i tyle. Ale niech oni tego nie zaczynajo od początku.
J
Fatalne rozdanie. Wygląda na to, że szanse Birdmana zostały pogrzebane. Niby jest ta nagroda Gildii dla Inarritu, no ale… Nie wiem kurcze. No i jeszcze Redmayne wygrywający z Keatonem. Szkoda.
Szczerze? Ten spot jest lepszy niż poprzedni cały zwiastun :) Cap vs Ultron!
Szczerze powiedziawszy to ten film nie ma już nic do stracenia – otóż w obsadzie Jai Courtney XD
Myślę, że to będzie niesamowita kupa. Szkoda mi sympatycznej Pani Wiig.
Proszę czekać…