Muszę to obejrzeć. Znaczy się ten pierwszy, trochę mi nawet głupio, że piszę ten komentarz z pozycji kogoś, kto nie ma pojęcia o czym piszę. Ale nie oceniam przynajmniej (co często zdarza się użytkownikom tego portalu). Uwielbiam tego typu produkcję, więc na pewno lekcje odrobię
Stephen Frears pewnie wie co robi, choć dla mnie cała historia jest prosta jak budowa cepa. Ciężko będzie z niej uzyskać dramatyzm dla kogokolwiek, kto o niej słyszał a chyba słyszeli wszyscy
“Gwiazda "Hobbita" wystąpi w ekranizacji powieści Williama Corletta z wątkiem LGBTQ+" – nie powinniśmy ich traktować jak normalnych, zwykłych ludzi? Czy ktoś napisałby, że gdzieś tam będzie wątek hetero? Trochę to dla mnie mało tolerancyjne. Jakbyśmy na pewną grupę ludzi patrzyli inaczej i pisali o nich inaczej. Nie rozumiem dlaczego tak ma być…. Ludzie jak ludzie, na ha nadawać im etykiety i za każdym razem kiedy o nich mowa wspominać o nich jako osobnej grupie? Ja w tym nie widzę logiki. Stygmatyzacja i tyle
Ja sądzę, że Twoje WOW Gracjan jest chyba idealnym krótkim podsumowaniem na ten temat. Dla mnie bomba i mam nadzieję, że to okaże się prawdą
@TheManWhoSoldTheWorld Netflix tu, Netflix tam, nie wie co tam oglądać ma Pan :-)
Ja zawsze będę go miał w pamięci za Lost Boys – film mojego dzieciństwa, który uwielbiałem…. ba, wciąż go uwielbiam. 8 milimetrów był jednym z pierwszym "dorosłych filmów", które uznałem za naprawdę mocne. Trochę tak, jakbym dorastał na jego filmach :-) Jego ekranizacje Grishama też super…. Kurde, przykro mi się zrobiło, kiedy to piszę. Odszedł reżyser, z którym jako kinoman byłem związany w jakiś wyjątkowy sposób. Pokój Jego Duszy.
Goyer biorący się za Fundację to jak tchórzofretka pisząca traktat filozoficzny :-( Przy całej sympatii dla Goyera, który dostarczył mi i pewnie jeszcze dostarczy niekłamanej rozrywki – Fundacja to chyba najlepszy cykl s-f jaki kiedykolwiek czytałem. Absolutne arcydzieło. Kreślącego dążenia, pragnienia ale także analizujące istotę cywilizacji i jej składowe. Długo mógłbym się rozpisywać o książkach Asimova. Film będzie jedynie płytką, przez co jak samo wcześniej słowo użyte wskazuje, podinterpretacją niesamowitej palety nakreślonej na kartach tego genialnego autora książek. Szkoda, że nie trafiło w ręce kogoś innego. Zmarnowany potencjał
Mam kuresko ambiwalentny stosunek na tak prostackim wyciąganiu hajsu od kinomanów. Bo z jednej strony to dla mnie właśnie prostacka zagrywka wybijająca swoje nuty na nostalgii – ale z drugiej sam bym się na taki seans wybrał :-D
@PawEl84 Pięknie napisane :-)
Kurczę, ledwo zaplusowała rolą w Stranger Things a tu takie cuś. Jeżeli chce, żeby jej ponowne 5 minut potrwało więcej niż 5 minut proponuję zagrać kolejną dobrą rolę, a nie babrać się w wątpliwej jakości wynurzeniach.
Proszę czekać…