Aktywność

Najlepsze najgorsze wakacje (2013)

Ależ ja mam słabość do tego typu kina, wystarczy zagrać mi parę melodyjnych piosenek dobranych do danej sceny, stworzyć Samowi Rockwellowi dobrą atmosferę na planie i opowiedzieć o wychodzeniu ze skorupy, dojrzewaniu oraz nabieraniu przekonania o własnej wartości. Dodatkowo przekonać, że wspomniane procesy są możliwe w każdym wieku i okrasić to wszystko piękną, ostatnią sceną.

Ależ ja jestem łatwy :) 8/10

Świat w płomieniach (2013)

4/10 – To niewiarygodne jak bardzo fatalnym aktorem jest Channing Tatum, właściwie nie powinno się w ogóle nazywać aktorem, bo nie potrafi wykrzesać z siebie ani jednej miny, emocji czy intonacji. Przy nim Steven Seagal to aktor szekspirowski, prawdziwy Marlon Brando naszych czasów.

To Tatum położył ten film, drugi plan jest solidnie obsadzony i ma coś do zagrania, ale wygląda na to, że pozbawiony był większego zaangażowania. Tyczy się to zarówno grającego jakąś wyidealizowaną wersję Obamy, Jamiego Foxxa, jak i Maggie Gylenhaal, Jamesa Woodsa czy Richarda Jenkinsa. Nie pomaga tez reżyseria i scenariusz, pozbawione polotu, finezji, zachowawcze i popadające w schematy. Emmerich prawdopodobnie wyrwany ze świata praktycznych modeli i przeniesiony do pełnego CGI utracił już nawet talent do inscenizowania scen akcji, pozostały mu tylko typowe "emmerchizmy" które niektórzy nazywają luźnym podejściem do tematu.

PS. W jednej ze scen dowiadujemy się, że wśród zamachowców jest "prawicowy socjopata" i "zwolennik internetowego piractwa". Normalnie najczarniejsi z czarnych charakterów :)

Zmiana punktowania aktywności FDB.PL

Bardzo dobra decyzja. Teraz czas na naprawienie forum, bo niesamowicie irytuje mnie brak podbijania komentarzy.

HUMOR: Szczery zwiastun 1000 lat po Ziemi

Przynajmniej film jest szczery tak jak zwiastun. Już w pierwszych 3 minutach jest mowa o ślepych i (prawdopodobnie) pozbawionych węchu i słuchu kosmitach wyczuwających jedynie ludzki strach, którzy są doskonałą, podbijającą planety bronią biologiczną.

I o jedynym człowieku który się ich nie bał, przez co mógł ich znienacka pokonywać…

Obrońcy skarbów w nowym zwiastunie

Szczerze? Ani to chwytające za serce, ani szczególnie humorystyczne, ani też nie wznosi się na wyżyny jako dramat. Nie sprawdza się też jako mieszanka wszystkich 3 elementów i sądzę, że skończy jak tamta clooneyowska komedyjka o baseballu.

HUMOR: Szczery zwiastun 1000 lat po Ziemi

Jak zwykle celnie rozprawili się z tym przeraźliwie nudnym filmidłem.

Gwiazdy Nimfomanki w trakcie orgazmu [18+]

Udo Kier dochodzi zdecydowanie najzabawniej.

Niesamowity zwiastun Sekretnego życia Waltera Mitty

No recenzje ma jak na razie bardzo słabe, i to pomimo podobno ciepłego przyjęcia przez publiczność premierowego pokazu na Festiwalu Którego Nazwy Zapomniałem.

Stażyści (2013)

5/10 – Dwóch czterdziestolatków traci bezpieczną i stabilną pracę przedstawicieli handlowych firmy produkującej zegarki i wskutek bardzo wygodnego dla scenarzystów splotu wydarzeń zostaje stażystami w młodym zespole Google. Dobry pomysł wyjściowy, ale zamiast gejzeru humoru wynikającego z konfliktu pokoleń i nieznajomości współczesnej technologii mamy jedynie strumyczek dowcipu wynikający z lekkiego otarcia, bo i panowie wyluzowani, młodzież sympatyczna, a Owen Wilson szybko "uczy się komputera". Przydługie i nijakie, chociaż w miare dobrze zagrane.

Pacific Rim (2013)

5/10 – Męczący seans. Fatalne aktorstwo na czele ze słabiutkimi rolami Idrisa Elby, Charliego Daya i Rona Perlmana, idzie w parze z miejscami fatalnymi dialogami które mogą powodować krwawienie z nosa i uszu. Postacie dokonują tutaj dialogów informacyjnych, pseudo śmiesznych lub motywujących co chwilami sprawia wrażenie oglądania wizualnie dopieszczonego przerywnika w grze komputerowej.

Potyczki między robotami a potworami są…potwornie jednostajne, w większości to beznamiętne naparzanie się zakończone użyciem przez robota jakiegoś gadżetu (składany miecz czy działko) którego nie wiedzieć czemu nie mógł użyć wcześniej. Dodatkowo, dość mało tutaj interakcji z otoczeniem, wprawdzie wieżowcom zdarza się potłuc a samochodom pogiąć, ale nie czułem obecności dwóch wielkich bydlaków w środku cywilizowanego świata, tak jak czułem ją choćby przy efektach specjalnych w "Man of Steel’ czy "Transformers". Poza tym zamknięcie aktorów w puszkach którymi sterują zmniejsza dramaturgię, oddziela postacie od akcji, a ciężko mi przejmować się dwiema CGI kukiełkami.

Proszę czekać…