Cofnij się w czasie do 2005 roku. Ogłoś to oficjalnie jako jedną z informacji z przyszłości. Zostań wyśmianym i zamkniętym w wariatkowie :)
Widziałem z nią 3 filmy (Cosmopolis, Niebezpieczną metodę i Dom Snów) ale muszę bez bicia przyznać się do dwóch rzeczy. Kompletnie jej nie kojarzę a Cosmopolis po prostu nie dałem rady obejrzeć bez przewijania :)
Wydaje się niezłym wyborem, zwłaszcza po Twojej rekomendacji (niech sobie dziewczyna zarobi), ale na innym forum trzeźwo zauważono, że to casting do filmu kręconego w 2015 roku. Być może kręconego w 2015. Także to raczej plotka sprytnie wypuszczona przez menadżera panny Gadon.
Zwracam uwagę oglądających na dialog:
- Nic się nie boję Leszek.
- Ja też się boję Danuśka.
:)
To już zrobił reżyser 47 Ronin, złośliwa plotka głosi, że w finałowej bitwie zgubił głównego bohatera, Keanu Reevesa :)
Wielka szkoda, zwłaszcza, że jeszcze mnóstwo życia i ról było dopiero przed nim.
"Bella" załapała się do nowej serii o Śnieżce, więc chyba jesteśmy bezpieczni :) Chciałbym zobaczyć w tej roli Jane Levy.
Lubię teorie spiskowe więc zabawię się w jedną :)
1. Webb i Arad (lub sam Webb) po wielkich kłótniach z Sony (częścią organów decyzyjnych?) przeforsowują kandydaturę Woodley
2. Sony jednak nie powiedziało ostatniego słowa, doprowadza do kontrolowanego wycieku zdjęć z planu na których Woodley wygląda delikatnie mówiąc niezbyt atrakcyjnie
3. Cały internet wrze, atmosfera wokół filmu nie podoba się "górze", Sony ma mocny argument w sporze z Webbem i Aradem (lub opozycją), od tego czy widzowie polubią Mary Jane zależy reszta serii
4. Decyzja o wycięciu Woodley zostaje ogłoszona gdy wszyscy są pochłonięci sukcesem Man of Steel i innymi letnimi premierami
Skąd taki pomysł? Podobny schemat zastosowano przy pierwszej części:
1. Pojawiają się plotki, że włodarze Sony nie są zadowoleni z przedstawionej ostatecznej wersji montażowej
2. "Zupełnie przypadkiem" w sieci pojawiają się informacje o fabule dotyczące zmian w genezie mocy Petera
3. Internet wrze, wszystkim przypomina to Hulka Anga Lee. W dotychczas przychylnej filmowi części Sony na dźwięk formułki "Hulk Anga Lee" wybucha panika, wątek zostaje w ostatniej chwili wycięty z filmu.
Moim zdaniem wszystko wydarzenia wokół tej serii są związane z zakulisowymi gierkami, z którymi walczył już Sam Raimi.
Dla mnie też jest to niezwykle optymistyczna wiadomość. Mam tylko nadzieję, że Abrams pod względem wizualnym mocniej nawiąże do Starej Trylogii niż swojego Star Treka. Oślepianie widza "flarami" niezbyt pasuje mi do Gwiezdnych Wojen, a i chciałbym aby reinkarnacja tych dwóch serii nie zlewała się w jedną całość.
Wykorzystają sposób Michaela Baya. Po każdej części Transformersów przeważają opinie w stylu "nigdy więcej nie dam się na to nabrać", po czym ulubiony reżyser Megan Fox dokonuje publicznego samobiczowania. Ludziska wierzą, że teraz zobaczą lepszy film i tak to się kręci od jakichś 6 lat.
I powtórzy się sytuacja ze Spathisem. Skłaniam się ku niepopularnej teorii, za którą fani Scotta mnie zlinczują- z wiekiem przestały go obchodzić scenariusze.
Proszę czekać…