Drugi zwiastun nie jest do Księcia Persji :)
Krzyk 3 zamyka wszystkie wątki, więc Williamson trochę pomęczy się ze scenariuszem. Jak dla mnie każda część jest coraz słabsza, więc nie jestem zbytnim optymistą co do czwórki, ale na pewno ją obejrzę.
Niech Blomkamp weźmie się za coś innego, jeśli nie to zostanie niewolnikiem jednego filmu, coś jak Troy Duffy. Zresztą ostatnia scena jak dla mnie w zupełności wystarczy do zamknięcia historii Wikusa.
Jakoś nie porwał mnie ten zwiastun, czegoś w nim brakuje. Tutaj trochę inny, chyba trochę lepszy i dynamiczniejszy trailer.
http://www.youtube.com/watch?v=wRy7JElB46c
Jest to "coś" co łączy oba te filmy, ciekawe pomysły montażowe, niezwykła umiejętność przekazywania uczuć bohaterów za pomocą muzyki, a nie zawsze dialogów, coś co sprawia, że film ogląda się jak osobiste, intymne wyznanie reżysera. Nie do końca potrafię to określić, ale z tego co czytałem na forach, to nie tylko moje skojarzenie.
Zbierałem się żeby coś napisać o tym filmie, ale jakoś mi nie wychodzi, ciekawe dlaczego…Tak więc prawie w pełni podpiszę się pod tą opinią. Prawie, bo końcówka była nieszablonowa, ze świetną puentą. Ja nawet walnąłem 10, a co tam, i tak żaden film na tą ocenę nie zasługuje, a w końcu doczekałem się drugiego Garden State
Nie, no w kinach w USA potrafią być i po pół roku, oczywiście w zmieniającej się liczbie kopii. Np ostatni Star Trek był wyświetlany przez 21 tygodni
http://boxofficemojo.com/movies/?id=startrek11.htm
A sam wynik dość przeciętny, jeśli weźmiemy pod uwagę szumne zapowiedzi producentów- 250 mln$ w 5 dni, jak widać rację mieli Ci którzy pukali się w czoło
Tak, to kilka dni opóźnienia, ale kto chodzi do kina 25 i 26 grudnia? Raczej inne sprawy wtedy na głowie. Tłumaczenie dystrybutora, że 18 grudnia Polak jest zajęty świętami, a 25 grudnia już nie, jest po prostu żałosne.
Sądzę, że nie można mówić "to tylko 2 tygodnie", "to tylko film", wtedy dalej straszyć będą Jaja w Tropikach, polskie plakaty, ulotki w kinie które mówią o zupełnie innym filmie, czy premiery z rocznym opóźnieniem. Inna sprawa, że człowiek może sobie ponarzekać na forach, a i tak nic się nie zmienia. Ale przynajmniej trochę ulży.
Co do kolorowości, to kwestia indywidualnego odbioru, w końcu daleko chyba Avatarowi do niektórych japońskich anime. Dzięki tej bajkowości powstaje kontrast między światem marines a Na’Vi
Mało posunięć polskich dystrybutorów wkurza mnie bardziej niż premiera 25 grudnia…Dzisiaj rano oglądałem ten zwiastun z napisami w języku którego nie potrafię określić, premiera w tamtym kraju była 17 grudnia…
PS właśnie obejrzałem ten świetny zwiastun z fatalnym polskim tłumaczeniem, jest tam podana data 25 grudnia, więc już chyba nie ma żadnej nadziei
Proszę czekać…