Aktywność

Zabójcza adopcja (2015)

Pewnie masz rację. Z kolei spotkałem się w paru recenzjach z wychwalaniem tego typu konstrukcji jako nieco wyższego poziomu parodii. Lifetime chciał chyba po prostu upiec dwie pieczenie na jednym ogniu, trafić do swojej zwyczajowej grupy docelowej, jak i do fanów Ferrella i Wiig.

Zabójcza adopcja (2015)

No ale przecież Lifetime zamówiło sobie parodię swoich sztandarowych filmów z okazji jubileuszu tej stacji nadającej produkcje typu "okruchy życia" i telenowele. Wszystkie głupoty i absurdy są tam zamierzone.

Box Office: Ant-Man po raz kolejny najlepszy

Zadziwiają duże spadki Minionków, zwykle animacje nie zachowują się w ten sposób. Czyżby jednak fabuła tym razem zawiodła młodych odbiorców?

Batman i Superman na okładce Empire

Zgadza się. Nietrafiona poza lub niepotrzebny Photoshop. Mam wrażenie, że z każdym zdjęciem coraz bardziej go pompują i mocno odeszło już to od pierwszej fotki promocyjnej (tej przy Batmobilu).

5 powodów, dla których Terminator Genisys to totalna porażka

Wybierałem się, wybierałem i już raczej nie odwiedzę kina. Zastanawia mnie tylko jak wielką wiarę we własne możliwości, lub małą wiarę w odbiorców trzeba posiadać, aby fabułę dwóch filmów które zapisały się w historii kina wymazać za pomocą…tego czegoś.

Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy (2015)

Zawsze jest szansa w epoce w której korporacje mocno przejmują się mediami społecznościowymi. Poza tym taka akcja zaprocentuje na przyszłość, widzowie zorientują się, że różne decyzje narzucane przez dystrybutora są jego własnym wymysłem, a nie podążaniem za światowymi trendami. Może przypomną jednej z najbardziej skostniałych gałęzi polskiego biznesu, że cała działalność dystrybutora powinna opierać się o oczekiwania widza.

Poza tym tok myślenia dystrybutora albo zatrzymał się w latach 90-tych i leży tuż obok pokutującego wtedy "Polacy nie chodzą do kina w wakacje", albo wskazuje, że Polska jest najbardziej konsumpcyjnym społeczeństwem na świecie. Może też opierać się na wyjątkowo nielogicznym rozumowaniu, że skoro wiele osób obchodzi Boże Narodzenie to przez tydzień zajmie się przygotowaniami, a samo Boże Narodzenie poświęci na wyprawę do kina.

Może skłoni ich to na przykład do przeprowadzenia odpowiednich badań, jestem przekonany, że wykażą zmniejszenie się czasu przeznaczanego na zakupy dzięki obecności na rynku wielkopowierzchniowych galerii handlowych. Zresztą z obserwacji mojego otoczenia wynika, że 18 grudnia życie toczy się zupełnie normalnie, ludzie chodzą do szkoły, pracy, na uczelnię, a Channing Tatum jakimś cudem nadal gra w filmach :)

Poza tym wnioskowanie z przykładu Hobbita wydaje mi się ponownie nielogiczne. On pokazał, że Polacy mogą przyjść do kina w święta, a nie, że nie przyjdą do kina na tydzień przed świętami. Poza tym o ile pamiętam, nie dostaliśmy wyników w poszczególne dni świąt, a jedynie zbiorczy z weekendu, w którym piątek wypadał 26 grudnia.

Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy (2015)

Walka o zmianę daty polskiej premiery – Fani walczą o wcześniejszą premierę Epizodu 7 w polskich kinach. Do wydarzenia dołączyło już prawie 5 tys osób. Podobna akcja we Włoszech poskutkowała pokazami przedpremierowymi, obecnie jesteśmy już jedynym krajem w Europie i jednym z niewielu na świecie który nie zobaczy filmu Abramsa 18 grudnia.
https://www.facebook.com/events/808588899264351/

Mamy zwiastun Spectre!

Dobry zwiastun, stylistyka Skyfall zachowana więc spokojnie szykuje się kolejny miliard. Chociaż z drugiej strony przyznam, że jakoś daleko mi do entuzjazmu. Zdecydowanie najlepszą sceną jest ta wspólna Craiga i Waltza, co bardzo dobrze wróży filmowi.

You're the Worst (2014 - 2019)

Po tym zwiastunie stwierdziłem, że to serial dla mnie!
http://www.youtube.com/watch?v=r78A5y54jqw

Na razie jestem po 1 odcinku i można to określić prostym "połączenie Apatowa z Californication". Z pierwszym łączy je tematyka i dynamika dialogów, aluzje do popkultury oraz podejście do relacji międzyludzkich, z drugim sposób ukazywania seksualności i branży rozrywkowej. Bardzo świeże, obrazoburcze i odważne, jeszcze nie wiem czy to lubię. Podobne odczucia mam względem tych dwóch, głównych wredot :)

Edit: Drugi odcinek przynosi świetne nawiązanie do Ferrisa Buellera, ale nie wiem czy długo wytrzymam z tymi bohaterami. Znowu kłania się Californication, po pewnym czasie cwaniactwo bohaterów, ich gotowe cięte riposty na każdy życiowy problem i sarkastyczne wyluzowanie zaczęło w końcu razić sztucznością i zwyczajnie męczyć. Tutaj wyczuwam podobną sytuację.

Walka żywiołów (2005)

9/10 – Prawdopodobnie najlepszy film 2005 roku, raczej wtedy zignorowany i wyróżniony jedynie nominacją do Oscara za scenariusz. Będące wtedy na topie "Brokeback Mountain" i "Good Night and Good Luck" są przy tym obrazie jedynie siwymi włoskami na brodzie Jeffa Danielsa.

Baumbach od pierwszej sceny niesamowicie wnikliwie przygląda się kryzysowi małżeńskiemu który w konsekwencji prowadzi do rozpadu rodziny i zachwiania zachowaniem dorastających synów. Niesamowite jest z jaką płynnością puentuje humorem kwestie duszne, wstydliwe i nieprzyjemne których jesteśmy świadkami w trakcie tej opowieści. Dzięki lekkości swojej narracji Baumbach potrafi sprzedać także bardzo odważne zagadnienia dotyczące dorastania, szczególnie w przypadku bohatera granego przez Owena Kline’a. Musiało to być szczególnie trudne dla jego rodziców którymi są znani aktorzy Kevin Kline i Phoebe Cates od lat tworzący szczęśliwą parę. Ale rozumiem, że trudno było przegapić tak znakomity skrypt.

Twórca Frances Ha fantastycznie zwodzi widza, podsuwając mu w trakcie seansu argumenty do zajęcia każdej ze stron, aż w końcu finałową, bardzo prostą sceną pozwala wybrzmieć świetnej puencie, która jest odpowiedzią na wszystkie zadane w trakcie seansu pytania.

Proszę czekać…