A McConaughey przeżył pierwszą część "Kontaktu" Zemeckisa? Bo już nie pamiętam :) A tak na poważnie Nolan spotyka Spielberga, trochę brakuje temu zwiastunowi czegoś naprawdę zapadającego w pamięć, do czego chciałoby się wracać i analizować. Ale jestem dobrej myśli.
Ależ mnie zachęciłeś! :D Jeśli chodzi o Courtneya mam nadzieję, że się mylisz, bo w przyszłym roku mamy go w Terminator: Genesis…
I have a good feeling about this! :)
3/10 – Amber Heard wynajmuje śmiertelnie chorego Costnera i daje mu lek którego skutki uboczne powinny zupełnie dyskwalifikować go z wykonania tej brudnej roboty, która zresztą nie jest zbyt wyszukana.
Takich absurdów, głupot i irytujących zachowań pełny jest zresztą cały film, skupiający w sobie wszystkie złe cechy filmów akcji z fabryki Beesona. Costner desperacko próbuje udowodnić widzowi, że znalazł coś ciekawego w tym scenariuszu, a i tak wychodzi mu co najwyżej późny Neeson. Amber Heard jest zupełnie nieporadna w swojej roli. Sceny akcji są nużąco jednostajne i zakończone zawsze w ten sam sposób- czołgającym się Kevinem, wątki familijne sztampowe i nie wpisane w tempo, wątki komediowe, a tych jest bardzo dużo, średnio udane.
To właściwie kolejna wersja Crank, w której Kevin Costner zamiast adrenaliny musi dostarczać sobie wódki. Cóż za subtelna wskazówka dla widza!
6/10 – W konwencji mockumentu to całkiem niezła próba zmierzenia się z tematyką… no właśnie napisanie jaką będzie zbyt dużym spoilerem, ciekawskich odsyłam poniżej. Mamy tutaj świetne pierwszoosobowe ujęcia scen akcji i rozsądnie dawkowane obrzydlistwa, również straszenie widza odbywa się z umiarem.
Trochę irytują pewne nieporadności scenariuszowe (mój kochany łysy przyjacielu, czy zechciałbyś uprzejmie zgłosić się do szpitala, bo przecież sam nie zadzwonię po karetkę aby Cię zabrała. To nic, że zarzygałeś pół restauracji) i banalnie proste rozwiązania (komórka! ucieczka z laptopem!), ale da się to w miarę przełknąć w imię przyjętej konwencji.
Zakończenie niepotrzebnie otwiera drogę do sequela i pozostawia posmak pilota serialu, ze sceną w trakcie napisów jest jeszcze gorzej.
SPOILER
A film mierzy się z wampirzą tematyką.
W kółko to samo, aż trudno odróżnić od siebie zwiastuny poszczególnych części. A nie sorry, jest robot zmieniający się w samochód, który jednak do przemieszczania się używa mechanicznego dinozaura :)
No i nie wiem co po tym napisać, żadnych odczuć we mnie nie zostawiło.
Z jednej strony jest w tym trochę racji, a z drugiej nie chciałbym zadzierać z takim kiciusiem :)

Na początku przeszkadzały mi zbyt krótkie uszy, ale teraz oceniam kostium bardzo pozytywnie.
Proszę czekać…