Zgadzam się jak najbardziej. Dobra, szalenie zakręcona komedia o prawdziwych fanach "Gwiezdnych wojen". Klimatem przypomina to filmy Kevina Smitha (w sumie nawet pan ten pojawia się w filmie :)). Najlepsze i tak były sceny z Trekowcami :D No i świetne zakończenie – "A co jeżeli film jest do dupy?!" :)
Brawo panie Lankosz! – Patrząc na to co dzieje się w polskich kinach można złapać się za głowę. Jak nie kolejna komedyjka romantyczna z polskimi gwiazdeczkami (brrr!!) to jakiś ambitny twórca stawia pomnik bohaterowi narodowemu (vide: "Popiełuszko" czy "Generał Nil"). "Rewers" to bardzo rzadki przypadek w naszym kinie. Humorystyczna, bardzo przyjemna opowiastka z historycznym tłem. Mało teraz takich filmów się trafia. Duża w tym zasługa świetnego scenariusza (czarna komedia w Polsce?) i równie dobrego aktorstwa (duet panien Janda-Polony rządzi!). Jeden z najlepszych filmów roku i czołówka polskich filmów dekady!
7/10
Na pewno, ale co z tego jak i tak w telewizji zostanie wyemitowany wyłącznie skrawek tych wydarzeń, jedna piąta gali i to tak w okrojonej wersji, bez żadnych wywiadów czy zapowiedzi. W sumie normalka. Potem trzeba będzie poszukać po necie porządnej wersji i obejrzeć w wersji angielskiej…
Racja, Waltz to stuprocentowy pewniak, podobnie jak Heath Ledger zeszłego roku. Jak najbardziej należy mu się ta prestiżowa nagroda. Jestem właśnie także po drugim seansie i każda scena z tym aktorem to prawdziwa kwintesencja, można by oglądać je nawet kilkanaście razy!
Trzeba będzie kiedyś obejrzeć. W sumie nie należę do fanów "Titanica", kiedyś nawet stwierdziłem, że "Pirania cz. II" Camerona jest o stokroć lepsza od hitu "wszech czasów" (lekko przesadziłem :)), więc może ta wersja przypadnie mi do gustu. Kto wie…
To w końcu doskonały czy "tylko" dobry?
Ok, a może trochę więcej szczegółów? :)
Lubię takie filmy. Bez chamstwa, bez wysilonego humoru i tandety. Złożony z wielu wręcz baśniowych opowieści, połączonych spójna narracją, film niesamowicie wciąga, a nawet momentami sprawia, że czuć tutaj napięcie. Do tego ciekawe rozwiązanie filmu, częściowo "otwarte", nie wyjaśniające wszystkich sytuacji ukazanych w filmie.
Obejrzyjcie koniecznie. Wrażliwe osoby zapewne popłaczą się na końcu :)
Tych zabawnych momentów było faktycznie tle co kot napłakał. Typowa amerykańska komedyjka, która niczym nie wybija się od masy innych podobnych obrazów. Na tytuł "najgorszy świąteczny film" trochę sobie nie zasłużył, bo głupoty filmu "Home Alone 4" nic nie przebije.
Ode mnie film otrzymuje o jedną gwiazdkę mniej niż w jego tytule…
Proszę czekać…