No właśnie. Może pora na jakieś małe podsumowanie. Myślę, że zestawienie produkcji w postaci rankingu będzie optymalnym sposobem. Oczywiście można uwzględnić produkcję z 2008 r. lub starsze (takie jak np. Annie Hall czy Casablankę), które miały premię polską w 2009 r.
Na chwilę obecną moje zestawienie prezentuje się tak:
NAJLEPSZY FILM ROKU: Bękarty wojny reż. Quentin Tarantino – drugi, po legendarnym "Pulp Fiction" film mistrza dialogu. Rozrywka na najwyższym poziomie!
02. Watchmen Strażnicy reż. Zack Snyder – jedna z najdojrzalszych adaptacji komiksowych ever! Zmuszające do refleksji kino o postępującej destrukcji społeczeństwa.
03. Antychryst reż. Lars von Trier – film, którym Lars spowodował niemałą burzę w Cannes. Zwykły pornus czy może niezwykłe dzieło? Zdecydujcie sami. Specyficzne kino.
04. Rewers reż. Borys Lankosz – prawdziwe objawienie w kinie polskim od lat. Wyśmienita czarna komedia z niezwykłymi jak na realia polskie kreacjami aktorskimi! Bomba!!
05. Koralina i tajemnicze drzwi reż. Henry Selick – bardzo dobra animacja, podobna stylem do produkcji burtonowskich. Gra kolorami, światłem, intrygująca fabuła. Polecam.
Wprawdzie ranking bardzo skromniutki, bo nie widziałem wielu oczekiwanych produkcji roku (Avatar, Precious czy The Hurt Locker), więc mała aktualizacja może nastąpić w najbliższym czasie.
NAJGORSZY SYF: Dragonball: Ewolucja reż. James Wong – reżyser wydał na siebie wyrok śmierci. Fani serialu czekają!!!
02. Dead Like Me: Life After Death reż. Stephen Herek – serialu nie widziałem, ale jeżeli ma on trzymać poziom tego filmu to ja podziękuję!
03. Ślubne wojny reż. Gary Winick – kwintesencja komedii romantycznej, czli to co Amerykanie kochają – lukier, cukier, banał i Kate Hudson na wisience! Smacznego!
04. Lokator reż. David Ondaatje – zmylił mnie tytuł, myślałem, że biorę się za dzieło Polańskiego. Tak nawet bym nigdy po niego nie sięgnął…
05. Włatcy móch. Ćmoki, Czopki i Mondzioły reż. Bartosz Kędzierski – * * * * *!
Jestem ciekaw waszych tego typu mini-zestawień. Jak określilibyście rok 2009? Udany czy raczej przeciwnie?
Pozdrawiam
Bardzo rzadko oglądam zwiastuny (nie chcę zepsuć sobie filmu), na przykład z tych wyżej wymienionych widziałem zaledwie trailer "Avatara" (zresztą kto nie widział ;p). Trochę mnie dziwi odległe miejsce tego filmu…
3/10 – Słabiutki szorcik. Rozumiem, że filmik ma postać dokumentu, ale niektóre ruchy kamer to lekka przesada. Oślepnął można. Mam nadzieję, że to rozgrzewka i "Dystrykt 9" okaże się lepszy.
Krótkometrażówka do obejrzenia w sieci (ja znalazłem ją na YouTubie).
5/10 – Najprościej można napisać – dobry początek, średni koniec, fatalne zakończenie. Finał westernu wygląda w porównaniu z pierwszymi minutami jakby wyreżyserował go inny reżyser. Dużo efektownych strzelanin, pościgów konnych, pojedynków, ale… to już było niejednokrotnie w kinie w ten sposób podane. Na mały plusik humor zawarty w filmie. Gdyby skrócić film wyszło by z tego stuprocentowe, strawne rzemiosło.
7+/10 – Arthur Penn pod koniec lat 60. postanowił zekranizować dokonania legendarnego duetu przestępczego – Bonnie i Clyde’a. Projekt się udał, czego wynikiem były nominacje m.in. do Oscarów. Dzisiaj film wywołuje emocje. Choć trochę się zestarzał, co zdarza się wielu obrazom (ma prawdopodobnie powstać remake z Hillary Duff!).
Bardzo dobrze sfilmowane (docenione zostały wspaniałe zdjęcia Guffrey’a), z mistrzowskim składem aktorskim, pomimo kilku nietrafionych scen (m.in. łóżkowych – masakra…) należy niezaprzeczalnie do niezapomnianej amerykańskiej klasyki.
Siódemka z plusem
7/10 – Świetne kino! Jeden z najlepiej zrealizowanych filmów o telewizji. Sceny teleturnieju zrealizowane tak, że aż wylewało się z nich napięcie. Ponadto bardzo dobre pokazane relacje rodzinne, wpływ telewizji na życie jej członków. I w końcu trzeba wspomnieć o aktorstwie. Bardzo spodobała mi się gra Johna Turturro jako znerwicowanego obywatela, który ma chrapkę na sławę i pieniądze. Dobrze spisał się także Fiennes. I to jego spojrzenie na końcu…
Warto sięgnąć. Kolejna fantastyczna robota Redforda.
Mimo, że film trwa 133 minuty, nie nuży nawet w małym stopniu!
Konkretny filmik. Solidna robota. Gratulacje należą się osobie, która to wszystko zmontowała i dobrała fajną muzykę.
O zgrozo! Lektor w kinie? Koniec świata :)
Cóż… zostaje mi tylko podpisać się pod twoim tekstem Ronaldinho. A co do serialu, który miałby powstać na podstawie filmu to chętnie bym cuś takiego zobaczył.
Arivederci!! jak to powiedział Aldo Raine :-)
Proszę czekać…