Bardzo rzadko oglądam zwiastuny (nie chcę zepsuć sobie filmu), na przykład z tych wyżej wymienionych widziałem zaledwie trailer "Avatara" (zresztą kto nie widział ;p). Trochę mnie dziwi odległe miejsce tego filmu…
3/10 – Słabiutki szorcik. Rozumiem, że filmik ma postać dokumentu, ale niektóre ruchy kamer to lekka przesada. Oślepnął można. Mam nadzieję, że to rozgrzewka i "Dystrykt 9" okaże się lepszy.
Krótkometrażówka do obejrzenia w sieci (ja znalazłem ją na YouTubie).
5/10 – Najprościej można napisać – dobry początek, średni koniec, fatalne zakończenie. Finał westernu wygląda w porównaniu z pierwszymi minutami jakby wyreżyserował go inny reżyser. Dużo efektownych strzelanin, pościgów konnych, pojedynków, ale… to już było niejednokrotnie w kinie w ten sposób podane. Na mały plusik humor zawarty w filmie. Gdyby skrócić film wyszło by z tego stuprocentowe, strawne rzemiosło.
7+/10 – Arthur Penn pod koniec lat 60. postanowił zekranizować dokonania legendarnego duetu przestępczego – Bonnie i Clyde’a. Projekt się udał, czego wynikiem były nominacje m.in. do Oscarów. Dzisiaj film wywołuje emocje. Choć trochę się zestarzał, co zdarza się wielu obrazom (ma prawdopodobnie powstać remake z Hillary Duff!).
Bardzo dobrze sfilmowane (docenione zostały wspaniałe zdjęcia Guffrey’a), z mistrzowskim składem aktorskim, pomimo kilku nietrafionych scen (m.in. łóżkowych – masakra…) należy niezaprzeczalnie do niezapomnianej amerykańskiej klasyki.
Siódemka z plusem
7/10 – Świetne kino! Jeden z najlepiej zrealizowanych filmów o telewizji. Sceny teleturnieju zrealizowane tak, że aż wylewało się z nich napięcie. Ponadto bardzo dobre pokazane relacje rodzinne, wpływ telewizji na życie jej członków. I w końcu trzeba wspomnieć o aktorstwie. Bardzo spodobała mi się gra Johna Turturro jako znerwicowanego obywatela, który ma chrapkę na sławę i pieniądze. Dobrze spisał się także Fiennes. I to jego spojrzenie na końcu…
Warto sięgnąć. Kolejna fantastyczna robota Redforda.
Mimo, że film trwa 133 minuty, nie nuży nawet w małym stopniu!
Konkretny filmik. Solidna robota. Gratulacje należą się osobie, która to wszystko zmontowała i dobrała fajną muzykę.
O zgrozo! Lektor w kinie? Koniec świata :)
Cóż… zostaje mi tylko podpisać się pod twoim tekstem Ronaldinho. A co do serialu, który miałby powstać na podstawie filmu to chętnie bym cuś takiego zobaczył.
Arivederci!! jak to powiedział Aldo Raine :-)
A rzeczywiście :) Racja, zmylił mnie tytuł… Chyba pora przestać tyle jarać :D
Proszę czekać…