Nie chcę go więcej, tym bardziej, że sam Craig wyraził niechęć do powrotu. Jeśli ma być tak ospały jak w "Spectre", to podziękuję.
Dobra lista. Dobrze, że znalazło się miejsce dla zeszłorocznego świetnego "Steve’a Jobsa". Na mojej liście znalazł bym się pewnie jeszcze "Moneyball", "Amerykański splendor", "Love & Mercy", klasyczny "Patton" czy muzyczne biografie jak "Control", "Walk the Line" i "I’m Not There".
Podobno będzie na tegorocznym American Film Festiwal we Wrocławiu. Czekam na ten dokument Jarmuscha jak i na jego kolejny fabularny film (zatytułowany "Paterson").
4/10 Ben-Chuj, czyli niekonsekwencja, miałkość na każdym kroku. Filmowi nawet trudność sprawia zdecydowanie się czy jest klasycznym filmem czy rozbuchanym blockbusterem. Sztuczny i niemiłosiernie nudny (szczególnie drugi akt), ale finał z rydwanami dobrze oglądało się w kinie.
@Grzegorz_Derebecki Ja za to Smarzowskiego kupuję w ciemno. Jeszcze niczym mnie nie rozczarował.