@roksana_goly

Aktywność

"Króla poznaje się po tym, jak czyni dobro i zło…" / Król czy biedak – nikt nie mógł mieć pewności, czy przeżyje w czasach, które spływały krwią. Świetni aktorzy pierwszo- i drugoplanowi. Cieszę się, że zobaczyłam tu Asię Argento. Fajna aktorka, zawsze ją lubiłam.

Niezła historia, ale nie porwała mnie tak jak np. "Odgłosy". Muzykę skomponował Morricone, a w ogóle tego nie słyszałam. Za to końcówka zaskakująca. "Jedź do Włoch, taki spokojny kraj, nic tam się nie dzieje." Tja…

Wynudziłam się za wszystkie czasy. Filmidło żerujące na sentymencie widzów, nakręcone dla kasy. Jedyna postać, która mnie zaciekawiła to żulo-Merowing, a chyba nie o to chodziło.

W tym odcinku większość bohaterów siebie warta: Zoja – wykorzystała chłopaka, który poprosił ją o pomoc (ze starszym Talarem nie wyszło, więc zadowoliła się młodszym); Martyna – pierdolca ciąg dalszy; młodszy syn Talarów – kombinator.

Kajtek momentami zachowywał się tak, jakby zależało mu tylko na tym, żeby się dobrać Majce do majtek. W dodatku przez niego dziewczyna mogła umrzeć.

Kajtek jest tak samo odpychający jak w pewnym momencie Leszek. / Niezły wątek z Danusią, Heniem i jego zemstą.

Wątek Martyny i jej siostry bliźniaczki męczący. Miałam wrażenie, że Martyna dbała tylko o swój własny komfort psychiczny. Jakby życie, które Klara sobie ułożyła było nic nie warte i można je wyrzucić na śmietnik, bo ukrywanie się, "wolność" u siostry z obsesją, to najlepsze rozwiązanie. / Fajny wątek z bratem Tolka.

Pół serio (2000)

"… w tym kraju nie da się zrobić porządnego kina…" 😏 Jeden z moich ulubionych filmów duetu Saramonowicz & Konecki. Dialogi złoto. / Segment w akademiku – 8/10: świetna młodziutka Krzywkowska. / Segment a’la Bergman – 8/10: "- Mój Boże, jaki straszny deszcz. – Ależ Netto, jesteś nieznośna. Mogłabyś się w końcu przyzwyczaić. Przecież pada od 7 lat." 😂 / Segment "Gwiezdne wojny" a’la Bergman – 9/10: Luke Skywalker grający w szachy ze Śmiercią ❤️. / Segment o stanie wojennym – 6/10: "Wolność, a co to znaczy? Przecież to nie po naszemu…" / Segment "Bułgarski łącznik" – 7/10: pseudonim Bolek…. 😏. / Segment o Chopinie – 8/10: Olszówka wrzeszcząca "nie mów do mnie George!!!" świetna. "Zawsze chciałem mieć suchoty, a umieram na przepuklinę." 😂 / Segment o "Procesie" – 6/10. / Segment "Romeo i Julia" – 8/10: wolę wersję a’la "Psy".

Szczelina (2019)

Książkę Jozefa Kariki przeczytałam kilka lat temu i zrobiła na mnie dobre wrażenie. Byłam bardzo ciekawa ekranizacji i polowałam na nią od dłuższego czasu i wreszcie udało mi się ją obejrzeć. To horror z gatunku tych, gdzie akcja rozwija się powolutku, swoim tempem, ale dla mnie nie jest to minus. Książka jest lepsza (szczegóły, rozwinięcie wątków), ale film też warto obejrzeć. Jeśli ktoś oczekuje horroru w klimacie "Blair Witch Project" (gdzie przez prawie cały film ludzie łażą po lesie, w którym znajduje się wuj wie co), raczej będzie zawiedziony. W "Szczelinie" fabuła przenosi się do lasu w połowie filmu.

Fajna komedia z bardzo dobrym Billem Murrayem. Szkoda, że zapomniana. Postać Boba irytuje bardziej niż Jack Nicholson w "Lepiej być nie może".