Historia młodych twórców, którzy marząc o filmowym debiucie spełniają kolejne zachcianki szalonego producenta. Gdy spod ich rąk wychodzi metafizyczna wersja "Gwiezdnych wojen" i "Romeo i Julii" w wersji techno - absurd sięga zenitu, a droga do sławy staje się niebezpiecznie kręta. opis dystrybutora
Pozostałe
"… w tym kraju nie da się zrobić porządnego kina…" 😏 Jeden z moich ulubionych filmów duetu Saramonowicz & Konecki. Dialogi złoto. / Segment w akademiku – 8/10: świetna młodziutka Krzywkowska. / Segment a’la Bergman – 8/10: "- Mój Boże, jaki straszny deszcz. – Ależ Netto, jesteś nieznośna. Mogłabyś się w końcu przyzwyczaić. Przecież pada od 7 lat." 😂 / Segment "Gwiezdne wojny" a’la Bergman – 9/10: Luke Skywalker grający w szachy ze Śmiercią ❤️. / Segment o stanie wojennym – 6/10: "Wolność, a co to znaczy? Przecież to nie po naszemu…" / Segment "Bułgarski łącznik" – 7/10: pseudonim Bolek…. 😏. / Segment o Chopinie – 8/10: Olszówka wrzeszcząca "nie mów do mnie George!!!" świetna. "Zawsze chciałem mieć suchoty, a umieram na przepuklinę." 😂 / Segment o "Procesie" – 6/10. / Segment "Romeo i Julia" – 8/10: wolę wersję a’la "Psy".