@roksana_goly

Aktywność

Mary Reilly (1996)

John Malkovich – uwielbiam, sprawdził się w tej roli (rolach) idealnie. Julia Roberts – lubię ją i cenię, ale tutaj mi nie pasowała. Ona w ogóle nie pasuje mi do filmów, których akcja dzieje się w dawnych czasach. Sama opowieść taka sobie. Rumieńców nabrała dopiero podczas spotkania Mary i pana Hyde’a, a potem atmosfera znowu siadła. I tak w kółko, od jednego spotkania do drugiego.

Porachunki (1998)

Na ekranie dużo się dzieje. Trochę to wszystko poplątane, przez co łatwo można zgubić wątek (a właściwie wątki), ale mimo wszystko – to udany debiut. Vinnie Jones z tym swoim synkiem świetny. Nawet Sting się załapał na fajną rólkę. Finał z tym biednym Tomem na moście z telefonem w buzi rewelacja. 😏

Udane przeniesienie na ekran książki Jeana-Christophe’a Grangé, chociaż z kilkoma zmianami. Mathieu Kassovitz po raz kolejny pokazał, że nie tylko aktorstwo jest jego mocną stroną. Fajna muzyka w tle. Momentami w klimacie Erica Serry.

"Przeniesienie wszystkich relacji do Internetu…" Tja, a potem mamy kozaka w necie i piz..ę w świecie. "Napisałeś to, bo wydaje ci się, że każda twoja wypowiedź zasługuje na uwagę." Jesse Eisenberg należy do tych aktorów, których nie trawię, ale tutaj (i jeszcze w "Wiwarium") wypadł bardzo dobrze. Tak autentycznie ukazał swoją postać, że znielubiłam ją już od pierwszej sceny, a to też sztuka. Muzyka Reznor & Ross sztos. Zresztą u Finchera soundtrack to zawsze jest klasa.

Zejście (2005)

W sytuacji zagrożenia człowiek szybko pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Tutaj też – przyjaciółki, a jak przyszło walczyć o życie, to wyszło na kogo tak naprawdę można było liczyć. Jestem fanką filmów w takim klimacie – grupa osób w jaskini, albo innym labiryncie, nie wiadomo jak wyjść, a za rogiem humanoid czy jakaś inna pokraka.

Zodiak (2007)

"How can people be so heartless. How can people be so cruel…" Robert Downey Jr. genialny. W moim odczuciu całkowicie przysłonił Jake’a Gyllenhaala. To jest solidne, dobre kino, ale miałam problem z tempem prowadzenia fabuły. Sama historia – jedna z największych kryminalnych zagadek – bardzo ciekawa.

Bardzo fajny duet Reno & Clavier przed komedią "Goście, goście". Znalazło się nawet miejsce dla Valerie Lemercier. Bardzo dobry soundtrack (wiadomo – Eric Levi).

Tabu (1987)

Szkoda, że o filmach takich jak ten dzisiaj nikt już nie pamięta. W sumie to banalna opowieść, ale zaprezentowana w taki sposób, że oczu nie mogłam oderwać. Bardzo dobre zestawienie młodości (Lubaszenko, Machała-Krzemińska) ze starością (Pawlik, Merle). A gdzieś pośrodku Grażyna Szapołowska jako wpadająca w obłęd matka.

Ujdzie. Młodzieżowy horrorkowaty film na raz i do zapomnienia, chociaż rozwiązanie lekko mnie zaskoczyło. Wszystkie bohaterki były tak urocze, że… żadnej nie kibicowałam.

SPOJLER → Wolę pierwszą część. Ta nie jest taka zła, ale w jedynce była Vera Farmiga, mroczny klimat, zaskakujące rozwiązanie – dorosła kobieta w ciele dziecka. Tutaj wszystko jest podane na tacy, wiadomo kim jest Eshter, więc nie ma efektu wow, a drugie zło w postaci matki, która ukryła to, że jej syn zabił własną siostrę… Po prostu mnie to nie przekonało.