Trochę mu się schudło, duży plus. Mimo, że wygląda trochę biednie na pierwszy rzut oka, to coś mi się w nim podoba. Trzeba poczekać na zwiastun, żeby zobaczyć jak to 'w ruchu' wygląda.
Okładka magazynu wygląda trochę tak jakby pod gejów robiona.
Już ten plakat – http://www.impawards.com/2009/x_men_origins_wolverine_ver2.html wyglądał nie za ciekawie.
"Lost" nie jest gorszy, jest taki jaki zawsze był, na tym samym doskonałym poziomie.
Odnośnie "Prison Break" już napisałem o tym, jest to ranking najlepszych seriali, a nie najpopularniejszych, a to bardzo duża różnica.
"Świat według Bundych" jeżeli byłaby to lista wszech czasów seriali USA powinien znaleźć się bardzo wysoko. No ale nie jest to chyba ranking wszech czasów, nie jest też od 2007, tak jak wcześniej się domyślałem. Najstarsze seriale to z wymienionych to:
Całkiem rzetelny ranking. Problem z "Lost" (dla mnie nr 1 obecnie i chyba ogólnie) jest taki, że aby oglądać bieżące odcinki trzeba znać całą resztę, kojarzyć fakty, sklejać pewne elementy fabuły w całość, cofać się o kilkadziesiąt odcinków i to się niektórym nie podoba, którzy lubią mieć wszystko wyłożone na tacy i połykać to, co widzą nic więcej. Każdy odcinek coś wyjaśnia, tylko trzeba chcieć myśleć, ale i też czuć klimat wyspy. Chyba nie popełnię błędu, jeśli powiem, że "Lost" ma najbardziej rozwiniętą fabułę w czasie i przestrzeni ze wszystkich seriali.
Tak się zastanawiam dlaczego ja jeszcze jako fan sci-fi nie obejrzałem jeszcze żadnego odcinka "Battlestar Galactica", trochę wstyd, ale trzeba będzie nadrobić.
Myślę, że wystarczy jeden argument w celu wytłumaczenia dlaczego nie ma tu np "Prison Break", bo ten ranking jest rankingiem seriali tworzonych na poważnie.
Myślę, że trzeba wziąć pewną poprawkę (odnośnie postu Quagmire), że są tutaj chyba seriale, które były emitowane jeszcze w 2007 roku i te, które są obecnie emitowane.
Chodzi o polską wersję językową dubbingową? Jak to wyglądało w przypadku "Karola – Człowieka/Papieża…" ? Jak tak to do kina nie idę i ściągnę TVripa z Hallmarka tak jak wtedy z RAI.
Jakby w zarządzie Foxa zasiadali trzeźwo myślący ludzie, to ta wytwórnia nie miałaby żadnych problemów finansowych. A tak to ciągle twardo myślą, że zawsze lepsze PG-13 od R, bo więcej do kin przyjdzie ludzi, co daje efekt odwrotny. I jeszcze te filmy z góry skazane na porażkę, przecież tego "Dragonballa" musiał ktoś na bieżąco dopatrywać, a oni jeszcze mówili, że są zachwyceni filmem i szykują sequel. Nie wiedzą co się widzom podoba w obecnych czasach. Jedynie ich ratuje to, że mają "Avatar", gdyby nie to to już pewnie powoli własnymi rękoma kończyliby grób kopać. Jeżeli chcą uratować "Wolverine’a" powinni dać przed nim choćby małą zapowiedź "Avatara" i puścić info do sieci, pierwszy weekend byłby na pewno zakończony sukcesem :-))
Ta gra zapowiada się niesamowicie klimatyczna, grafika spoko (bez problemu raczej high detale będę miał), jeszcze tylko, żeby grywalność dawała radę i oczekując na premierę będę miał zajęcie :)
Tak przy okazji polecam filmik – http://www.youtube.com/watch?v=2XI_fLYvd9Q Nazwisko Camerona już mówi mi, że film będzie świetny a do tego dodać wszystkie fakty o produkcji "Avatara" = arcydzieło :) Podejrzewam, że z 4 razy pójdę do kina. A jak będzie to największa rewolucja w kinie to kto wie, może i więcej razy. Poprzednie filmy Camerona zapewniają mnie, że zarówno aktorstwo jak i scenariusz będą na maksymalnie możliwym wysokim poziomie.
Chętnie bym zobaczył jakiś film o Napoleonie, bo nie przypominam sobie, żeby jakiś powstał z większym budżetem. Tylko coś mi tu nie pasi – Al Pacino jako Napoleon, wstępnie mi nie bardzo pasuje, ale może być ciekawie.
Od około trzech lat wiadomo, że będzie to film rewolucyjny pod każdym względem.
Proszę czekać…