Jak to będzie walczył o "R"? Albo kręcimy "R" albo "PG-13".
Doskonały wybór, musi z tego wyjść coś dobrego, skoro Jackie Earlie Haley się zgodził zagrać, z pewnością tępego scenariusza by nie zaakceptował. W "Strażnikach" miał świetny głos, mam nadzieje, że równie dobry nada dla Freddy’ego.
Michael Bay i jego Platinum Dunes świetnie zrimejkowali "Teksańską masakrę", "Amityville" wyszedł dobrze, "Piątek trzynastego" sądząc po zwiastunie i ocenach od fanów wyszedł nadzwyczaj dobrze. Więc czekam na powrót "Koszmaru z ulicy wiązów" na tym samym poziomie, co te remake’i.
Jest trochę problem w fakcie, że oglądając dzisiaj "Koszmar z ulicy wiązów" nie wydaje się on jakoś stary mimo swojego wieku, wciąż zachwyca. Więc mimo największych chęci remake może się tylko lekko zbliżyć do oryginału. Podobny problem zaistniał przy "Autostopowiczu", gdzie oryginał wyglądał bardzo młodo, a nowa wersja nie miała szans odtworzyć genialnego klimatu, choć na plus kilka motywów było.
Świetne, spodziewałem się trochę lepszych scen, ale w sumie lepiej, że te najlepsze pozostaną na seans w kinie. Mam nadzieje na dużo scen bez scenariusza.
Najlepsze żarty primaaprilisowe są takie, gdzie patrzymy i nie myślimy od razu, że to żart. Taki news jak ten nie ma sensu, po tytule wiadomo, że fake.
Polska ma taki potencjał filmowej historii i praktycznie nic z tym nie robi. Trochę to smutne, że zagraniczni twórcy opowiedzą naszą historię za nas.
> mee_ae o 2009-03-30 16:36 napisał:
> Co plakatów zaszła nieścisłość miałem na myśli screen’y z filmów, które należą
> do galeri danej produkcji.
Po co?
Nie chodzi mi o sam fakt zobaczenia go nagiego, to w zasadzie mnie w ogóle nie interesuje, zresztą w Boracie go takiego widzieliśmy z Azamatem. Chodzi mi o całą reakcje tych myśliwych i co wyniknie z tej sytuacji. Chętnie bym zobaczył wersje NC-17, bo gdy będzie R, w myślach będę miał, że jednak nie zobaczyłem wszystkiego, co chciał Sacha Baron Cohen pokazać postacią Bruna.
Już widać, że film zapowiada się jeszcze lepiej niż "Borat", zwłaszcza z motywem, że nagi wejdzie do namiotu myśliwych, nie mogę się doczekać :D Już tylko 3,5 miesiąca.
Ze stwierdzenia, że film lepszy niż "Szeregowiec Ryan" z biegiem czasu się wycofuje.
morda64 dobrze, że wspomniałeś o "Cannibal Holocaust". Twórcy "Blair Witcha" wykorzystali fakt znikomej popularności tego filmu i zerżnęli schemat filmu, a później to oni zostali nazwani tymi nowatorskimi, a "Cannibal" zapomniany, a szkoda bo dzieło na swój sposób wybitne. Do dziś mało kto słyszał o nim, sam bym z chęcią kupił, gdyby tylko był dostępny na DVD w Polsce.
Wrażenia po "Blair Witchu" miałem podobne do tych, co przestawił piwo_war. Oglądałem go bodajże w 2002 roku i pewnie drugi raz już nie obejrzę. Po zakończeniu dociekałem z bratem czy nie mamy przypadkiem wersji z obciętym zakończeniem. W większości moja opinia się zgadza, że film trafił do ludzi, którzy horrorów oglądali mało lub omijali ten gatunek (bo boją się czegokolwiek) i obejrzeli przypadkiem lub po prostu byli młodzi, a przede wszystkim myśleli, że to taśmy 'prawdziwe' w sensie, że to się stało naprawdę. Nieraz słyszałem ludzi, którzy podkreślali właśnie fakt, że myśleli, że historia jest prawdziwa jak i taśmy i potrafili się o to kłócić.
Nie trzeba oglądać tego filmu, żeby bać się iść przez las nocą i to jeszcze samemu.
Proszę czekać…