Aktywność

Ptaki (1963)

Kiedyś chyba straszyły, a dzisiaj ciągną film na dno. Ptaki mają kilka dobrych momentów, ale efekty specjalne to inna epoka, a i zabrakło mi też jakiegoś motywu przewodniego ataków. Ale pomimo wad film można ciągle obejrzeć z przyjemnością.

Każdy w tym filmie to taki kozak, a jednocześnie całkowicie wiarygodna postać. Brawa za obsadę, do filmu wrócę pewnie nie raz.

Jest jakaś szansa na SkyShowTime w wyszukiwarce filmów?

Absolutnie genialny odcinek, chyba żaden kolejny nie ma tylu ikonicznych momentów.

Solidna końcówka. Najbardziej spodobał mi się akcent mieszkańców, szczególnie na farmie Seamusa, szkoda, że Marty nie spędził tam więcej czasu.

Genialny film, żadna kolejna część nie potrafiła wykreować tak klimatycznego świata. Częściowo to pewnie zasługa pierwszych kilkunastu minut kiedy to w zasadzie nic się nie dzieje, ale z drobnych komentarzy tworzone są później wątki (albo żarty) składające się w logiczną całość.

Historia Biffa powinna była skończyć się w jedynce, a zrobiono z niego jakiegoś arcy-złoczyńcę. Bardzo mnie to kłuło w oczy, bo zakończenie pierwszej części straciło na znaczeniu.
Kontynuacja wyszła słabo, prawie ciężko to nazwać osobnym filmem, a cztery godziny tego samego to zdecydowanie za dużo. Podróż w czasie z perspektywy Jennefer wyszłaby ciekawiej.

Młody to kompletna porażka, najlepszy aktor nie uratowałby tej postaci. W ogóle obsada (poza Oxem) nie zagrała, na pewno scenariusz nie pomógł, ale czy to wystarczająca wymówka?
Jeszcze pierwszą połowę dało się obejrzeć całkiem przyjemnie, ale od pewnego momentu zaczął się totalny zjazd. Telenowela.

Na plus kilka ładnych ujęć.. i właściwie to tyle. Nawet humor tu nie wyszedł.

Genialne aktorstwo i charakteryzacja! Żadna z postaci nie jest nudna, ani banalna (nawet Willie) i wszyscy pasują do tego przerysowanego świata.
W dodatku humor najlepszy w całej oryginalnej trylogii. Polecam.