Można się bardzo długo zastanawiać, o czym de facto jest ten film. Interpretacji pewnie może być wiele. No i dobrze. Ładne zdjęcia.
Ciekawy film, jednak największą zasługą jest tutaj najpewniej piękny tekst – jeden z nielicznych wierszy Miłosza, który faktycznie lubię (nigdy nie byłam fanką tego poety). Aktor przepięknie recytuje, a pozostałym twórcom udało się dopełnić klimat.
Ten film zupełnie do mnie nie przemówił. Trudno nawet powiedzieć, o czym jest. Nudny. A, co ciekawe, niektórzy krytycy filmowi tym właśnie filmem z serii się zachwycają. Dziwne. :-)
Wiem, że niektórym się podoba ten odcinek – OK. Mnie nie. Nie szukam w filmach schematów rodem z telenowel. :-)
Metafora bardzo przejrzysta, film mnie niczym nie ujął. Jak ktoś lubi dziwaczność, to może mu się spodoba. :-)
Ładna realizacja (Englert robi dobre zdjęcia), ale dość banalne środki wyrazu i oczywista metaforyka.
Artysta o swoich przemyśleniach. Trochę opowieści o pracy reżysera, trochę filozofii. Ładne zdjęcia zwłaszcza w końcowej części filmu.
Drugi z moich ulubionych filmów w tej antologii. Reżyser nawiązuje rozmowy o panującej sytuacji z ludźmi, którzy przechodzą chodnikiem pod jego balkonem. Niektórych zna lub kojarzy, inni są zupełnie obcy. Każdy ma swoje zdanie, swój punkt widzenia. Bardzo ciekawy film!
Proszę czekać…