Aktywność

Ważne tematy, dobry film, choć dość trudny w odbiorze. Jowita Budnik jak zwykle nie zawiodła. Talent broni się sam.

Demon (2015)

Początek zapowiadał się 7/10, ale im dalej, tym gorzej. Szkoda. Bardzo zmarnowany potencjał. Rozczarowanie niestety.

Ciekawa historia, znakomite aktorstwo (zwłaszcza Jakubik i Haniszewski), fajny klimat, bardzo mi się podobał.

Dobry pomysł, sympatyczni bohaterowie, ale mało treści i elementów zaskoczenia. Jednak popieram takie inicjatywy, pokazujące, że nie trzeba wydawać wielkich pieniędzy i podpierać się efektami specjalnymi, by stworzyć coś, co spodoba się ludziom – z liczby kciuków w górę pod każdym odcinkiem widać, że wielu jest na tak. Warto jednak solidnie popracować nad scenariuszem.

Niestety, film jest bardzo słaby. Przesłanie jest jasne – człowiek potrzebuje do szczęścia drugiego człowieka. Z główną bohaterką jednak trudno się utożsamić. Na plus zgrabna klamra kompozycyjna.

Bardzo ciekawe historie. Najbardziej podobała mi się ta o zaginięciu francuskiej rodziny arystokratów, ale największe ciarki miałam przy odcinku „Zaginiony świadek”. Okropne, do czego ludzie są zdolni.

Sympatyczny serial dla dzieci o paziach-psotnikach na dworze króla Zygmunta Starego. Zgrabna adaptacja powieści Antoniny Domańskiej. Dorosłych może jednak znudzić.

W filmie wykorzystane zostały prawdziwe wycinanki łowickie. Dobrze oddany folklor. Trochę jednak brakuje treści.

Maszyna (1961)

Ciekawie pomyślana satyra, zgrabna animacja i całkiem zaskakująca puenta. Stara, dobra szkoła.

Nudnawa bajeczka w klimacie świątecznym. Przeciętne aktorstwo, zmarnowany potencjał uroczej dziewczynki, która pojawia się tylko w jednej zupełnie niepotrzebnej scenie, brak jakiejkolwiek głębi.