Aktywność

> Aseq o 2007-02-04 23:24:42 napisał:
>
> No w tej chwili to mnie Yasha obrazilas :o

Jeśli chodzi o Ciebie – to masz zmysł obserwacji, jesteś bystry i złosliwy – czyli masz predyspozycje na recenzenta ;-)
Jednak podobnie jak większość nastolatków masz kłopoty z rozróżnieniem elokwencji od grafomanii.
To przychodzi z wiekiem, o ile czyta się dobrą literaturę.

> Ja bym raczej powiedzial, ze srednia IQ – z wiekiem bywa bardzo zroznicowanie.

Hmm, inteligencja wyrabia się z wiekiem.

Mnie natomiast zadziwia jedność z jaką użytkownicy fdb oceniają pozytywnie koszmarne literacko, naszpikowane grafomańskimi truizmami recenzje.

Po tym zjawisku widać, że średnia wieku jest niziutka :-)

Interesujący – Znowu temat holocausty i II WŚ ale ciekawy tym razem.

Kapitalny film – Jak wyżej.

Mój styl – Lubię takie akcje.

> Trophy o 2007-02-03 16:03:45 napisał:
>
> Kwieciu, daj się dziewczynie uczyć. ;) To ja też się żegnam. Idę się
> stroić na bal. Pozdrawiam;)

Poprosimy i zdjęcia.
Mogą być w sukni :P

Ja też nie lubię filmów typu Gore bo z reguły to debilizm.
Ale z reguły to 90% produkcji pod sztandarem "Horror" to również shit.

Dziwactwa i wynaturzenia też nie popieram, ale cenzura to zupełnie inna sprawa. Często debile wykorzystują fakt, że ogranicza się ich shity i czują się bojownikami o wolność słowa!
Jak w przypadku drani – Neonazistów, których ukarała więzieniem ustawa wydana w Niemczech dotycząca zakazu negowania Holocaustu.
Trzeba wychowywać społeczeństwo, ale nie na zasadzie "matki-ojczyzny" (państwo opiekuńcze) – czyli de facto Pranie mózgu, tylko inaczej.

Wystarczy Chinatown :-)
Jak nie lubię Polańskiego, to na zakończenie sezonu w USA zrobił coś cudownego.

Niezłe są:
"Trąbka Clifforda Browna"
"Pewnego razu na Dzikim Zachodzie" =lubię Sergio Leone, podobnie jak Tarantino ;)

Ten chyba też: "Ride the High Country"
no i Stan zagrożenia, który widziałam chyba 3×.

Dla niektórych klasyk kina familijnego Miłość przychodzi powoli http://fdb.pl/f52224,Love,Comes,Softly,(2003).html
z cyklu opisującego historię pewnej rodziny na Dzikim Zachodzie (Love’s Enduring Promise, Love’s Long Journey, Love’s Abiding Joy)

A mój opis też na 1? :(

No właśnie, jakby powiedział srebrny:
Judith, pokaż piersi ;-P