Aktywność

Tłumaczenia translatorem FDB.PL

Chciałam wrócić raz jeszcze do tego tematu. Oczywiście nie ma nic złego w korzystaniu ze słowników czy internetowych tłumaczy. Wszyscy ich używamy i są to bardzo przydatne narzędzia. Trzeba to jednak robić z głową.

Niektórym jednak w ogóle nie chce się włożyć żadnego wysiłku w dodawanie treści, tylko wrzucają wszystko do translatora i bezrefleksyjnie robią „kopiuj–wklej”, bez żadnego namysłu (przy dłuższych tekstach to po prostu plagiat, ale ja tutaj nie o tym).
Otóż wczoraj sprawdzałam obsadę i tam było na przykład słowo „parent”, czyli oczywiście 'rodzic', przetłumaczone jako „roślina mateczna”. Ręce mi opadły, bo nie rozumiem, jak można do tego stopnia nie myśleć. Były w tej obsadzie także inne kwiatki. Dodatkowo translator przetłumaczył niektóre imiona i nazwiska osób (aktorów itd.). W ekipie zaś pojawił się zawód bodajże „drugi dźwięk asystenta” tudzież inne farmazony.
Nie piszę tego po to, aby kogoś wyśmiewać.
Proszę tylko, aby dodający korzystający z translatorów dokładnie czytali (najlepiej na głos), co nam tu wklejają.
No i weryfikatorzy muszą uważać na kolejny problem – łatwo można by przeoczyć, że jest np. wpisany „Dawid” z translatora zamiast „David” i już byłby dubel osoby.

Cała naprzód: Safarii (1970)

"Dobrze pan celował, ale on się źle ustawił" he he, o lwie mówię. :) W porównaniu z wielbładem, który tak sobie mi przypadł do gustu, tu daję zdecydowanie ósemkę. Znakomity humor!

P.S. I jeszcze jeden dowcip." Czy mogę wyjść spokojnie na miasto? Możesz wyjść nawet nago do koszar Legii Cudzoziemskiej." :D

Kosmiczny mecz (1996)

Za dzieciaka jakoś mnie ta produkcja nie porwała. Po latach efekty, warstwa wizualna nawet dobrze wypadają, ale fabularnie to nadal nie moja bajka. Z pozytywów – Bill Murray plus soundtrack dobrze wpada w ucho.

Cała naprzód - Za tym wielbłądem (1967)

"Im więcej wielbłąd ma do picia, tym częściej się zatrzymuje." :) Ale ogólnie to humor taki trochę przaśny. Widziałem coś niecoś z tej serii. Były lepsze. Da się obejrzeć spokojnie. Humor dla mnie trochę jak Akademia. Ogólnie niezłe.

Latające machiny kontra Pan Samochodzik (1991)

Odświeżyłem sobie dzisiaj. Bardzo infantylne, no ale to w końcu dla dzieci. Jestem fanem Pana Samochodzika i jasne, że nie mogło mi się za bardzo spodobać. Pomieszanie z poplątaniem. Ale jak to porównać z ostatnim Samochodzikiem od Netflixa, to i tak wychodzi o niebo lepiej. Denerwująca ta muzyka, kto to wymyślił.

Na sygnale: Lustrzane odbicia 1x839 (2026)

Dwa ataki padaczki w jednym odcinku. W ogóle ciekawa sprawa. Jakiś filmik na You Tube z efektami stroboskopowymi. Ciekawe ile w tym prawdy.

Ojciec Mateusz: Chrzestny 22x10 (2019)

Z tymi oponami to faktycznie szok, jak już poniżej napisał GifMan. No niestety, ale scenarzyści seriali, a szczególnie polskich wymyślają rzeczy niestworzone. A tak w ogóle to nie najgorszy odcinek. :) He he policjant poszedł na dach ratować samobójczynie, a mało co sam nie spadł. Uratowała go kobieta chcąca popełnić samobójstwo. :)

Eric Dane (I)

Jeden z moich ulubionych i jednocześnie jeden z najprzystojniejszych – moim zdaniem – aktorów. Bardzo mi przykro, że dopadła go tak wredna choroba, z którą nie dało się wygrać. RIP

Ojciec Mateusz: Fatum 6x3 (2011)

I znowu gdyby nie ksiądz Mateusz, kolejny gość z Sandomierza by siedział. Niesamowite miasto i cała ta policja. Odcinek w miarę udany, ale rewelacji nie ma.

Ojciec Mateusz: Powrót Piotra 6x2 (2011)

No proszę, po długim czasie nieobecności pojawia się w serialu Piotr i to z jaką ładną Ukrainką. Natalia jak zwykle wredna. :-) Swoją drogą ten Lewandowski to pasuje jak ulał do tej roli. Ogólnie niezły odcinek. Ujdzie.

Proszę czekać…