W sumie nie jest to zły serial, taki Tom i Jerry czy Wilk i zając w zmienionej osłonie. Tutaj jeden Grizzy jest przeciwko całej grupie lemingów (które są wyjątkowo wredne). Zazwyczaj i jedna i druga strona źle kończą, więc jest równowaga. Niektóre odcinki są porządnie humorystyczne.
Nie jesteś jedyna. :) Ja też popełniłem ten czyn. Sam też nie wiem po co. Tragedia. Na szóstkę (jak będzie) to już się nie dam namówić. A coś czuję, że temat będą ciągnąć.
Dobry film na podstawie klasyki. Wyszło to dzieło Polakom. Przede wszystkim kreacje aktorskie, wszystkich! A na szczególną uwagę zasługuje Jan Frycz.
Nierówny ten serial, drugi odcinek był już niezły, myślałem, że będzie coraz lepiej. A tu bardzo przeciętny odcinek trzeci. Jedyna nadzieja, że pojawienie się pani archeolog coś zmieni.
Grupa wrażliwych amerykańskich nastolatków wielokrotnie napada pod groźbą broni na meksykański kartel. Przeczytaj to jeszcze raz.
Całkiem niezły odcinek. Dobra rola Bronisława Wrocławskiego. A tak w ogóle standard. Ksiądz ma przeczucie w czym uświadamia go Pluskwa, policja nie wierzy (to znaczy Możejko), a Kobylicka tak i jakoś się to wszystko w końcu rozwiązuje. A tego Morusa mi nie szkoda. :)
Ostatni odcinek Janosika i jakże smutny. Zawsze znajdzie się jakaś gnida, która zdradzi. Niestety. O rolach już nic nie będę pisał, ale Ordona zasługuje na wyróżnienie. Końcówka wręcz mistyczna.
Odcinek ujdzie. Jedyna chyba sytuacja w tym serialu, że zakończenie współpracy z głównym bohaterem nie kończy się śmiercią tegoż. Niestety nadchodzi drętwy i słaby Rogacewicz, a za jakiś czas przeprowadzka do Warszawy co powali ten serial całkowicie.
O dwóch takich, co stracili wszystko, więc postanowili ruszyć w drogę i każdego dnia robić dobrą minę do złej gry. I całkiem przyjemnie ogląda się tę wędrówkę pary, która jest ze sobą na dobre i na złe. Bardzo raziło mnie jedynie, że o ile Raynor ciągle zdawała sobie sprawę z powagi sytuacji, tak Moth notorycznie mnie irytował (z apogeum pod koniec filmu). Zaznaczam, że nie oceniam, na ile ten film odzwierciedla prawdziwe wydarzenia, bo w sieci można wyczytać, że wiele aspektów historii tej parki jest co najmniej wątpliwej wiarygodności.
Proszę czekać…