Lubię w ogóle całą serię, ale jedynka jest po prostu pionierska i dlatego jest uważana za kultową i słusznie. Braciszkowie / siostrzyczki raczej w kolejnych częściach nie mogli już powtórzyć czegoś podobnego, ale i tak dali radę. Kontynuacje są dobre, bo jest dobra ciągłość historii.
Wracaj oglądać Harrego Pottera czy polskie kabarety.
Wiele scen jest w tym filmie kultowych, można by je opowiadać godzinami. Pierwsza część "Matrixa" jest po prostu jedyna w swoim rodzaju.
Jezu, te filmy to takie gnioty, że się w pale nie mieści.
Dostępny na YT. Nawet ciekawy, ale jedno oczko mniej w ocenie za słaby dźwięk.
całkiem fajny potworek ale fabuła mogła być nieco lepsza
"Pani Soffel" to niedawno zmarła niestety Diane Keaton – zagrała bardzo dobrze, ale najbardziej mi się podobał Terry O’Quinn w roli detektywa Bucka McGoverna. Mamy trochę scen w więzieniu, ale Ed Biddle grany przez charyzmatycznego Mela Gibsona zostaje dzięki tytułowej bohaterce uwolniony z więzienia za zabicie sklepikarza. Ktoś i tak by mu wyrządził krzywdę, w końcu trwały zamieszki w Pensylwanii. Tym niemniej, jestem pod wrażeniem filmów z lat osiemdziesiątych, bo tak się składa, że to jest moja najulubieńsza dekada mimo, że nie miałem przyjemności spędzić w niej ani dnia. Ale polecam każdemu "Panią Soffel". 8/10
Przyjemna komedia o tym, że nigdy nie jest za późno na stawianie sobie celów i próbach realizowania ich.
Mocny i dający do myślenia. Oby nic takiego nie miało miejsca, choć niektórzy przywódcy pewnych krajów mogliby do tego dążyć…
Proszę czekać…