Rewelacyjny, prześmieszny aktor, który jest u mnie na liście ulubionych. W zasadzie nie pamiętam roli, w której by jakoś gorzej wypadł, w każdej jest znakomity.
Dzisiaj sobie przypomniałem. Rewelacji faktycznie nie ma, ale dalej się nieźle ogląda. Klasyka od Mela Brooksa. Rick Moranis jako Lord Dark Helmet bezbłędny, z resztą w każdym filmie jaki z nim widziałem. Pullman w miarę.
W miarę w porządku jest ten odcinek. Ciekawa historia, chociaż dość przewidywalna. Niestety nie obyło się bez denerwujących zachowań, jak na przykład Natalii i znowu ten durny Bebzon.
Zacnie odegrane role 2 bohaterów, trochę kina wojennego, potem dramatu sądowego, który wyjątkowo mnie wciągnął, najlepiej to kozła ofiarnego znaleźć, a sami co wysyłają żołnierzy na nie swoje wojny, to bez winy.
Dobra rozwałka. Harrelsona w pierwszych ujęciach nie poznałam przez to szeryfowskie wdzianko.
Muzyka robi wrażenie. "Faceci dnia, stają się facetami nocy…" O początkach uczucia, kiedy życie się kończy. A w finale utonąć w miłości – w przenośni i dosłownie.
@Chemas Uff. Racja.
Ja mam najwyżej oceniony "Pokój Marvina", tyle tylko, że nie pamiętam, o czym był ten film :/.
@Elizabeth_Linton Podobno. :) Przykład Eastwooda był w sensie, że właśnie zbliża się do setki, a dalej aktywny. Chyba :)
@Chemas Eastwood jeszcze żyje, chyba?
Proszę czekać…