Jak na te nowe odcinki z sezonu 24, ten jest nawet niezły. Jakoś nawet ten Rogacewicz mniej denerwujący jest. Ciekawa historia i niezłe wykonanie.
Podoba mi się pierwsza część, niestety druga jest nieco przesadzona. Średni.
Zmarła, jaka szkoda. Nic nie wiedziałam, że jest chora, a może odeszła nagle? 79 lat to w obecnych czasach nie jest jakoś super dużo, mogła jeszcze w filmach trochę pograć.
A mnie się podobał… Rzeczywiście nie każdy żart trafi, ale nie jest źle.
Ciekawy odcinek, ja na te najnowsze i ostatnie. Kwestia Badury (Dyblika) na koniec odcinka jest mistrzowska. "Panie Ferdku też jestem zbieraczem, ale niestety ludzi nie chcą na śmietnik wyrzucać alkoholi."
"Kocham książki. Nie umiem ich pisać, ale umiem je kochać." 🩷 "…To nie znaczy, że jestem szczęśliwa. Jestem raczej… pogodna." To drugi film Żuławskiego z Sophie Marceau, który obejrzałam. Było ciężko. Fizycznie pozostała wierna, a emocjonalnie?
Dość ciekaqwy odcinek, nieźle się ogląda. Fajne pomysły scenariuszowe i dobre aktorstwo. Ksiądz Mateusz wystawiony na próbę kuszenia. Natalia znowu nadmiernie pobudliwa, przez co lekko denerwująca.
Przecież to było gorsze niż Legion samobójców, dałem 5, chociaż nie wiem czy nie powinno być 4. Historia prosta jak cep, bohaterzy ach ci bohaterzy.
Jeden z lepszych odcinków Alexa. Intryga kryminalna z głębią psychologiczną. W sumie to ja się gościowi trochę nie dziwę. Życie go uwarunkowało, a siostra pogłębiła zaburzenie psychiczne. Niepotrzebna trochę ta cała zazdrość Puchały o żonę.
Proszę czekać…