Wizualnie film świetny. Zdjęcia i montaż mistrzowskie, oglądało się go rewelacyjnie, a historia też wciągająca. I trochę właśnie z tym świetnym oglądaniem mam problem, bo mam z tyłu głowy świadomość, że wojna to nic pięknego, a te piękne kadry po prostu kłamią. Czekam na film wojenny, który mnie odrzuci, przeczołga, albo przynajmniej spowoduje dyskomfort. Tutaj 7/10, warto obejrzeć na pewno, ale czekam na coś innego.
Ciekawe, bardzo ciekawe. Ależ tu tajemnic. Nie wiem po co to wszystko. Może Serkis sam jeszcze nie ma zielonego pojęcia kogo obsadzić? Jako fan Tolkiena bardzo jestem ciekaw tej produkcji.
straszne dno
Dobry film o rozbitkach. Czuć beznadzieję sytuacji i różnorakie emocje między bohaterami, które z czasem wyraźnie eskalują. Poza tym sporo przyjemnych dla oka ujęć, zwłaszcza jak ktoś lubi takie odludne klimaty. Warte obejrzenia.
Plus tam jest pokazane, że cały internet pada, że mu zdjęcia z Fejsa znikają itd, ale te strony, których akurat potrzebował, działały bez zarzutu xd
Robert Englund jak zwykle wcale nie zawodzi – bardzo mi się podoba w roli anioła zniszczenia, geniusza z piekła rodem. Nigdy nie przestanę się zachwycać jego wspaniałą kreacją! Stworzył ją w taki sposób, że zabierze do grobu i nikomu (mam nadzieję) nie przyjdzie na myśl powielić czy próbować mu dorównać chociażby w najmniejszym stopniu. Najświetniejsza scena to ta, kiedy zostaje spalony w takiej komorze i przez chwilę widać samego diabła – czyli dokładnie to samo, czym ten bezlitosny zabójca naprawdę jest. Heather Langenkamp jako Nancy Thompson wypada dobrze, Miko Hughes jako Dylan – dziecko gra nie najgorzej. Ale to Freddy Krueger zawsze jest gwiazdą wszystkich odsłon "Koszmaru z ulicy Wiązów". Naprawdę, ten aktor zdobył właśnie w ten sposób prawdziwą nieśmiertelność i wśród przyszłych pokoleń maniaków horrorów powinien być równie znany, co w dniach premiery każdej części. Chwała Wesowi Cravenowi za zainicjonowanie tej kultowej i wiekopomnej serii horrorowej. 8/10
I przyznam szczerze – miałem z tego nie lada radochę. Zwłaszcza jak w emocjach odskakiwał od biurka szczęśliwy że mu się udało. Plus te piękne głupotki jak przekupywanie bezdomnego bonami, czy wykorzystanie youtubea jako wabika na obcych. Jako film puszczony do kotleta – było warto. :)
"- Nazwisko? – Lucjan Majer. – Zawód? – Konduktor." 😂 Ale trzeba przyznać, że Tulipan dał się przymknąć jak dzieciak. Przecież to było oczywiste, że po tak dużej kradzieży kasy rodzina Ani będzie pod obserwacją. Świetny soundtrack – zwłaszcza podczas ucieczki Tulipana – "Nocy długie cienie". Zakończenie z gwoździem – auć.
@Chemas co do występu Mili to bardzo wątpliwe
Proszę czekać…