@Chemas, producent postprodukcji tak jak producent efektów wizualnych. Tak mi się wydaje.
A postproducent obrazu zmienić na postprodukcja obrazu. I od razu jest bardziej pojemny termin.
Ale to dopiero podczas dodawania wychodzi, że tak by było lepiej.
@Sweet_Foxy to są dwa zawody osobno?
Czy podmienić postproducenta na producenta postprodukcji obrazu?
@Chemas, no chyba nie.
W ogóle raczej powinno być w zawodach postprodukcja obrazu nie postproducent obrazu w formularzu, bo to się będzie myliło z działem produkcji.
Takie mam odczucie.
Mały apel do wszystkich:
Mamy obecnie w bazie mnóstwo fuck-upów w postaci dodanej obsady do głównej serialu jeszcze przed zmianą i teraz prawie każdy serial ma przypisane te osoby do wszystkich odcinków. Polecam czyścić stronę główną serialu ze wszystkich zawodów i obsady jak faktycznie nie brały udziału we wszystkich odcinkach bo baza wygląda na mocno przekłamaną w takich tytułach. Jak dodajecie szczegóły do odcinków to rzućcie okiem na główną serialu czy przypadkiem nie jest takim przykładem :)
@Grzegorz_Derebecki
super, od dawna bawię się w konwersję a tu taka niespodzianka :)
@Sweet_Foxy
jestem na tak, zwłaszcza, że dodaję mnóstwo antologii, gdzie każdy "odcinek" to po prostu odrębny film telewizyjny z zupełnie nową obsadą i fabułą – tam przydałyby się słowa kluczowe o ile "odcinek" będzie pokazywany jako polecany. Zresztą ten sam temat dotyczy wyszukiwania tytułów w bazie, bo nadal nie znajduje odcinków i to jest dopiero masakra, że pół bazy nie pokazuje :)
@Elizabeth_Linton
Dobre pytanie! Osobiście jestem przeciwny, bo mimo wszystko to nie jest ten aktor, ale z drugiej strony nie wiemy jak daleko posunie się AI w filmach i może okazać się to codziennością. Na ten moment bym nie dodawał w obsadzie tylko jako ciekawostkę.
Niesamowite jak film o takim budżecie i z takim potencjałem potrafi wynudzić! Absolutnie nie kupił mnie niczym i czekałem końca seansu, który z niewiadomych przyczyn wydłużał się w nieskończoność. Idealny przykład, że znane nazwiska to nie wszystko, a inteligencję widza powinno traktować się bardziej poważnie. 5/10 (co i tak jest przegięciem).
Niesamowite zdjęcia, każdy kadr uznaję tu za małe arcydzieło wizualne pod względem gry cieniami czy rozplanowaniem widocznych elementów. Duet głównych bohaterów zagrany świetnie, moim zdaniem wręcz wybitnie. Dźwięk również najwyższych lotów, aż mnie kilka razy ciarki przeszły. Bardzo enigmatyczną, ale mimo wszystko nie sprowadzoną do "ma być dziwnie i guzik mnie obchodzi, że widz nie wie, o co chodzi" fabułę śledzi się z zaciekawieniem. No i to szaleństwo, które zdaje się stawiać nad tym wszystkim kropkę nad i. Choć muszę jednak przyznać, że nie czułem eskalacji tego szaleństwa, jakby było zero-jedynkowe i zbyt szybko "wybuchło".
Proszę czekać…