Niezły, ale tylko niezły. Dziwię się zachwytom nad tym filmem. Maverick nie ma tego luzu, klimatu i w ogóle tego czegoś co miała pierwsza część, czyli klasyczny Top Gun. Film jest zrobiony poprawnie, ale mnie nie wciągnął.
Artystka o wielu talentach. Czy śpiewając "Que ironia", czy grając Selenę czy w "Anakonda", po prostu jest bardzo sympatyczna. <3
Mam bardzo mieszane uczucia. Nie chodzi o tematykę filmu, ale kombinację gatunkową, która prowadzi nas do coraz bardziej nielogicznych scen i dziwnego, aczkolwiek dość szablonowego zakończenia.
A ja tu się zgodzę z dawidkiem!!! Eddie Murphy jest po prostu jako komik genialny. Nie za wielu takich jest, kiedyś to był Luis de Funes. Faktycznie, że ci goście nawet kogoś w silnej depresji rozbawią. Również chylę czoła.
No no, ja stary już dziad, a się pod koniec na prawdę wzruszyłem. Zgadzam się ze wszystkimi, że film chwyta za gardło, w zasadzie w drugiej części. Znakomita rola Gere’a, o psie nawet nie będę wspominał.
Bardzo ale to bardzo średnie kino familijne. Irytujące dzieciaki, średnia gra aktorska. Chociaż na plus muszę przyznać, że Wahlberg, jak na niego, zagrała w miarę przyzwoicie.
Jak dla mnie, to ani piękna kobieta (owszem na swój sposób jest ładna, w każdym razie nie brzydka), ani też jakaś znakomita aktorka. Ota taka trochę ponad przeciętną. Może miałbym lepsze zdanie, gdyby grała w normalnych porządnych produkcjach, a nie debilnych serialach i cienkich komediach.
Drogi maja super widocznie ktos o nie dba!
Myślałem ze to będzie jakieś fajnie SF, ale się przeliczyłem, przez 40min nuda, a potem cyrki takie ze głowa mała xD dialogi w 2 połowie też ostro w dół poszły.
Myślałem ze to będzie jakieś fajnie SF, ale się przeliczyłem, przez 40min nuda, a potem cyrki takie ze głowa mała xD dialogi w 2 połowie też ostro w dół poszły.
Proszę czekać…