Dwie młode kobiety, które z potrzeby serca szerzą słowo Boże, pukają do drzwi domu Pana Reeda (Hugh Grant). Otwiera im z pozoru czarujący mężczyzna, który szybko pokazuje swoją diaboliczną naturę. Kobiety orientują się, że wszystkie wyjścia z domu zostały zamknięte, a ich podejrzany gospodarz co chwila pojawia się, aby zadać im kolejną zagadkę testującą ich wiarę. Rozpoczyna się śmiertelnie niebezpieczna gra, w której stawką jest przetrwanie. Głosicielki wiary będą musiały wykorzystać cały swój spryt, aby uciec z domu grozy Pana Reeda. opis dystrybutora
Świetny w swej roli Hugh Grant to tylko jedna z zalet. Film ma też swój całkiem gęsty klimat, dobre dialogi i nieustannie eskalujące napięcie… przynajmniej do pewnego momentu. Niestety pod koniec to wszystko kompletnie mi wyparowało. Film dobry, ale moim zdaniem z mierną końcówką.
"Religia to tylko metoda kontroli…" SPOJLER → Bardzo dobrze zagrane. Po wejściu do domu atmosfera coraz bardziej się zagęszcza. Kto by pomyślał, że Hugh Grant tak dobrze wejdzie w rolę psychola? Od momentu wyprowadzenia "ożywionej" kobiety/proroka (feminatywy mnie wkurzają, więc taki zapis) z piwnicy, robi się idiotycznie. Zamiast rzucić się na psychola we dwie, prowadzą z nim durną kato-gadkę. Końcówka też mnie nie przekonała.
Pozostałe
Hugh Grant solidnie, dialogi wciągają, chcesz znać finał… jednak finał rozczarowuje :(