@Chemas kto powiedział że biografia musi być gloryfikacją? Spójrz np na film Wybraniec.
O Boże!!!! Biografia takiego gnoja i to za życia jeszcze. Aronofsky bardzo ciebie cenię i szanuję, daj sobie spokój chłopie. Nie dość, że gościowi odbiło, że chce mieć wpływa na świat, to teraz już zupełnie palma mu odbije.
Świetne dialogi. Trio absolutnie genialne – Tom Waits, który sprawia wrażenie, jakby miał na wszystko wywalone, Roberto Benigni ze swoimi komicznymi tekstami ("Gdyby wzrok mógł zabijać, już dawno bym nie żył.") i John Lurie jako pechowy alfons… I scream, you scream, we all scream for ice cream!
Wrażenie robią Jessica Chastain i wizualna oprawa. Sama opowieść dość przewidywalna. Ciar a’la horror, mimo karmazynu, brak. Końcówka z uśmierceniem złej siostry… Skoro wszystkie zabite w posiadłości osoby stawały się upiorami/duchami, to postać grana przez Wasikowską skazała swojego męża na wieczność u boku zmarłej creepy siostry. Chyba, że czegoś nie skumałam i opuścili ziemski padół.
Melodramatyczne do wyrzygania. Szkoda, że De Palma nie poszedł w stronę tego, co zostało pokazane w filmie "Marsjanin". Tutaj widz dostał smęty typu – mąż tęskni za zmarłą żoną, synek ma focha, bo ojciec leci na Marsa, mąż ginie lecąc w przestrzeń kosmiczną i teraz żona będzie za nim tęsknić, uśmiechnięty creepy Marsjanin… Za dużo tego. Nie potrafiłam przez to skupić się na stronie wizualnej, efektach specjalnych, tym co było na plus…
Całkiem fajne starcia z Black Adamem, pomyśleć ze jako 1 to DC comics miało swojego kapitana Marvela xD
Gość jest po prostu mistrzem nad mistrzami!!! Od razu poznać brytyjskie pochodzenie w stylu gry aktorskiej. U Tarantino bezbłędny, ale oczywiście nie tylko. Zasłużona dycha ode mnie.
Słuszna to decyzja. Dobrze, że się opamiętali, bo seria szła w coraz gorszą stronę. Generalnie stało się to już nudne. Nic nowego nie wymyślą, niczym nowym nie zaskoczą, to po co męczyć temat.
Okej działajcie chłopaki. Tylko żebyście nie zrypali takiej serii kultowej jaką jest Mad Max. Obejrzałbym, nie powiem, że nie, tylko żebym w kinie nie trzaskał krzesełkiem wychodząc w trakcie seansu.
No i tu mam wielkie wątpliwości niestety. Tym bardziej, że za grosz nie mam zaufania do Disneya. Oby… Tak czy siak mierzą się z filmem już wręcz kultowym.
Proszę czekać…