Słuszna to decyzja. Dobrze, że się opamiętali, bo seria szła w coraz gorszą stronę. Generalnie stało się to już nudne. Nic nowego nie wymyślą, niczym nowym nie zaskoczą, to po co męczyć temat.
Okej działajcie chłopaki. Tylko żebyście nie zrypali takiej serii kultowej jaką jest Mad Max. Obejrzałbym, nie powiem, że nie, tylko żebym w kinie nie trzaskał krzesełkiem wychodząc w trakcie seansu.
No i tu mam wielkie wątpliwości niestety. Tym bardziej, że za grosz nie mam zaufania do Disneya. Oby… Tak czy siak mierzą się z filmem już wręcz kultowym.
Trochę słabszy film tego duetu, ciągle powtarzające się gagi Filipa przez cały film.
Hinduski ripp -off, w którym wykorzystano nawet kilka scen z oryginalnego Supermana
Ciekawy punkt wyjścia – trening dla przyszłych pracowników FBI… a za rogiem czai się morderca. Na plus dobór aktorów (m.in. rzadko widywana Velasquez czy Collins Jr., do którego mam słabość od czasów "Capote") i wplecenie historii o Roanoke (chętnie obejrzałabym o tym jakiś dobry film). Na minus – za mało Kilmera i jak można było uśmiercić jako pierwszą postać graną przez Slatera?
Początek mocno średni, dopiero od pojawienia się bliźniaka, akcja nabrała tępa.
I bardzo dobrze. Dość tego tasiemca.
Warto obejrzeć. Trzy bohaterki mające swoje charaktery (i co ważne dobrze zagrane). I otoczenie co nie do końca je momentami rozumie. A mimo to stają się symbiozą.
Ja z przyjemnością wybrałbym się w drogę z Maxem👍
Proszę czekać…