Aktywność

Polowanie na mysz (1997)

Obejrzałem po raz drugi. Uhahaliśmy się z mamą jak nie wiem co. Dwóch gamoni i pógłówków walczy z myszą. Czasami by się odprężyć, trzeba jakąś głupotę obejrzeć. :-) Mocno przypomina mi Kevina, ale co tam. Daję siódemkę. Takie filmy też są potrzebne.

Dzień pierwszy (1989)

Praktycznie nowy Oppenhaimer to samo zawierał, co ta wersja z 89, tutaj jedynie zdecydowanie mniejszy budżet mieli.

Znak orła (1977 - 1977)

@dawidek98 nie dorówna, muszę się z ty, zgodzić, ale Tomasz Kot dał w miarę radę. Nie jest źle. Nie czułem wyrzuconych pieniędzy, a takie czułem drugiej Diunie. Niestety.

Znak orła (1977 - 1977)

@Chemas Ale i tak nigdy nie dorówna wersji z lat osiemdziesiątych.

Znak orła (1977 - 1977)

@dawidek98 A mi się w miarę podobał. Byłem z kumplem rok temu w styczniu i bawiliśmy się dobrze. A szczególnie, że dzieciarni była masa. Uhahani, a to chyba najważniejsze. Jakaś wycieczka była ze szkoły chyba. Poza tymi dziećmi i nami jakimś małżeństwem za nami, to dorosłych, poza opiekunkami tych dzieci nie było.

Znak orła (1977 - 1977)

@Chemas Obejrzałem remake "Akademii pana Kleksa" i ten film jest słaby okropnie.

Przekładaniec (1968)

Zabawne, ale realizacja mocno rozczarowuje.

Westbound (1958)

Nawet przyjemny klasyczny western, choć z bardzo oklepaną historyjką. Nie nudzi, ale pewnie w dużej mierze dlatego, że trwa lekko ponad godzinkę. Podoba mi się, jak świetnie do roli kompletnego gnoja pasuje tu Michael Pate.

Underworld (2003)

Film z kategorii odmóżdżających, ale w jak najbardziej pozytywnym sensie. W wielu scenach czuć wpływ szalenie wtedy popularnego Matrixa. Dużo akcji, świetny mroczny klimat, fabuła potrafi zaciekawić (o ile nie zaczniemy rozmyślać nad jej ogólnym sensem), a Kate Beckinsale w tym swoim obcisłym kostiumie niejednemu facetowi zapadnie w pamięć na długie lata. ;)

Znak orła (1977 - 1977)

@dawidek98 Ty mi nawet nie wspominaj o Netfliksie na Boga! Proszę Ciebie. Ja nie mam w zasadzie szacunku do żadnej platformy streamingowej, no ale ta przebija wszystko.. A ja idę w przyszłym tygodniu do kina na drugą część nowego Kleksa, a subskrypcji w życiu nie wykupię na żadnej platformy. Nie moja bajka.

Proszę czekać…