"- Odchodząc Joanna zdobyła się na ogromną odwagę. – Ile trzeba odwagi, by zostawić dziecko?" – Może upraszczam, ale dla mnie to opowieść o kobiecie, która kochała swojego synka, ale siebie kochała bardziej. Jedne z najlepszych ról w dorobku aktorów wcielających się w główne role. W biografii Meryl Streep czytałam, że w trakcie zdjęć była w żałobie po Johnie Cazale’u, przez co Hoffman często ją prowokował, rzekomo żeby wywołać w niej określone emocje. Co ciekawe scena, kiedy kilkanaście miesięcy po rozstaniu Ted i Joanna spotykają się w kawiarni, a Ted popycha kieliszek i ten roztrzaskuje się o ścianę, była improwizowana, a na twarzy Streep widać autentyczne zaskoczenie.
Dobrego Wam serdecznie!
Nie jest aż taki zły jak to prawie wszyscy dookoła biadolą, że jest.
Leci dzisiaj, właśnie sobie zerkam. Potwierdzam, że wszystkie późniejsze ekranizacje, czy jakieś inne, są słabsze. Nie przebijają tej. Doskonała jet! Obsada jest po prostu nieziemska, a humor mistrzowski.
Bardzo porządne, a z drugiej strony oszczędne giallo. A jego w miarę ugrzecznienie wypada o dziwo na pozytyw. Coraz bardziej jestem pozytywnie nastawiony do
Umberto Lenzi.
Nolan miał rację. ;→
Całkiem całkiem. Opis na CDA zaintrygował mnie do jego obejrzenia ("Chyba komedia…").
Ale fajne kino, jedna intryga pogania kolejną i końca nie widać! Duet Lancaster – Curtis rewelacyjny.
O dziwo 2 cześć bardziej mi się spodobała, więcej humoru było :D Blondynka to wymiata XD
Wyjątkowo do mnie film nie trafił, parę scen fajnych, jak te niemego bohatera z sklepami, czy z płatnym zabójca, ale zdecydowana większość to nuda. Miejscami też chaotyczna kamera, zbyt bliskie zbliżenia itp. mnie irytowały. Fanem tego reżysera chyba nie zostanę :D
Proszę czekać…