Jeden z głupszych pomysłów na odcinek – rozkminy na temat kradzieży plasteliny, która miała miejsce w dzieciństwie Alana i Charliego. Aż chciałoby się rzec… my precious. 😏
Charliego gryzie w tyłek jego własne podejście do kobiet. "Boże, związałem się z samym sobą!" Brawo Charlie. W końcu skumałeś jaki jesteś naprawdę.
Średnio mnie to wszystko śmieszyło – jak kupić miłość dziecka (aż w niektórych momentach było mi żal Alana). Ale może biorę to wszystko zbyt poważnie.
Jake zaczyna tracić swój urok. Jak spojrzał na pannę Pasternak, to był cringe. Missi Pyle przekonująca w swojej roli. Wręcz przerażająca.
Pierwsze spotkanie z Herbem, który tutaj nazywa się Greg. "- Mogę się napić kawy Berto? – A kto ci zabrania?" – Berta w formie, ale potem relacja z Evelyn trochę się ociepla.
@Grzegorz_Derebecki podobnie jak k_malecki pisał z błędem 500 jest duża ilość mini seriali
Przyznaję, że to jedna z ciekawszych produkcji jakie ostatnio widziałam. Zgadzam się z opinią poniżej o klimacie jak z Cronenberga. Na myśl przychodzi też Dorian Gray. Demi Moore idealnie dobrana do swojej roli. Myślę, że udział w tym filmie mógł jej dać do myślenia (na ulepszaniu samej siebie można się przejechać). Charakteryzacja wow. Końcówka zbyt poyebana jak dla mnie, chociaż było widowiskowo.
Proszę czekać…