To jest po prostu piękne, zabójczo dynamiczne. No WOOOOW! I to zrobiło (anty)niehollywoodzkie ,,Zgromadzenie" filmowe! Ha! :D
Najsłabsza część, to już prawie klasa C kina kopanego.
Bez sesnsu ludzie od razu skazuja kogos na porazke nie poczekajac na wyniki rozprawy sadowej. A tak poza tym wszystkim to ja mam w nosie kim kto jest prywatnie i co robi, film to film udawanie kogos innego. Wiec nie powinno sie mieszkac sprawa prywatnych i nikogo nie powinno to obchodzic ogladajac filmy. Ale ludzie za granica maja jakiegos bzika na punkcie aktorow jakby byli nie wiadomo kim a to zwykli ludzie ktorzy udaja innych w rolach filmowych. Mam wrazenie ze wiekszosc mysli ze on sa tacy prywatnie jak w filmach a potem zdziwienie ze ktos jest inny ze cos gdzies tam zle postapil cos zrobil itp itd.
Obejrzałem dzisiaj przypadkiem ten odcinek po raz kolejny i nie zmieniam zdania. Nawet chyba dam dwójkę na dychę. Słabe jak nic. Serial podupada.
AI slop
Zaczyna się jeszcze jako tako, można nawet pomyśleć że film próbuje budować klimat i nie straszyć potworem od pierwszej minuty, ale ile można czekać. Po godzinie niczego, z domieszką całej masy niepotrzebnych scen (m.in postać Sammy) nie byłem już zainteresowany finałem. Dokończyłem z obowiązku. Aktorsko też jest słabo, to szczególnie widoczne przy kłótniach.
Jestem ciekaw jak inni podchodzą do zwierząt w horrorach, dla mnie to jeden z gorszych pomysłów i nawet jeśli w domyśle jest to manifestacja demona, to taki wąż czy wilk nie straszy.
Jako osobny film "Michael" może rozczarować. Po informacji o szykującym się sequelu od razu inaczej podchodzi się do historii, chociaż wszyscy doskonale wiemy, że nigdy nie będzie to obraz obiektywny. Na plus dla fanów MJ – muzyka, zdecydowanie.
I Zendaya, ale ona mi w tej lodówce nie przeszkadza😉 Zauważyliście ze jak sie wpisuje Zendaya to słownik podpowiada żenada Przypadek?
Ród smoka, opowieść o afroamerykaninach.
Otwierasz lodówkę, a tam Tom Holland.
Proszę czekać…