Pierwsza połowa filmu mocno mnie wynudziła, dopiero później weszło dobre tempo. Aktorstwo, klimat na przyzwoitym poziomie, ale samo rozwiązanie – dlaczego doszło do zabójstwa, kto jest za nie odpowiedzialny mało mnie interesowało.
:-)))
Sam pomysł nie był zły, tylko to wykonanie, ech. :/ A ja lubię czasem obejrzeć zły film. Siedzę, patrzę i myślę: „Co by tu jeszcze, sp***yć, panowie, co by tu jeszcze…” :P
Przeczytałem Twoją recenzję, bardzo pomocna. Tak samo ten komentarz. Będę omijał szerokim łukiem, bo zawsze jest możliwość, że natrafię w telewizorni. I to być może dość szybko. Dzięki. :)
Ale to sobie gnojek nieźle wymyślił. Cwaniaczek jeden. Ganiali po mieście z zagadkami, a tu tymczasem zwierciadło zostało skradzione i to pod bokiem policji. Nawet w miarę odcinek.
Jeden z moich najbardziej ulubionych kompozytorów i wykonawców muzyki. Niesamowity nieziemski klimat i wspaniałe słowa. Uwielbiam. Mogę słuchać na okrągło.A tu teraz widzę, że popełnił też kilka kompozycji do polskich filmów.
"U dzisiejszej młodzieży to normalne", i to rak mówi nauczyciel. Wywalić ze szkoły i do betoniarki, a gnojom to by, osobiście nogi z d… powyrywał. Albo lepiej każdego na pięć lat na sztywną celę i trzy razy dziennie, wiadomo co.
Ale najlepsza jest według mnie "Zabójcza broń IV".
SPOJLER → Kolejna wariacja nt. złego bliźniaka. Przyznaję, że tożsamość sprawcy tych wszystkich morderstw trochę mnie zaskoczyła i to jest na plus, ale ogólne wrażenie – średniawka.
Wyłączając kontekst historyczny – czyli historię która powinna być opowiadana – ten film nie ma wiele do zaoferowania. Zgadzam się z krytyką, a jedyną jaśniejszą gwiazdą jest aktorstwo – Iwan Rheon zaskakująco dobrze zagrał Polaka, występ Milo Gibson’a i Stefanie Martini też trzeba docenić.
Proszę czekać…