Tajemniczy mężczyzna dostaje się na pokład brytyjskiego samolotu wojskowego, zabija jego załogę i ląduje na morzu. Udaje mu się zdobyć dwie głowice atomowe dla człowieka, który chce zaszantażować nimi rząd Wielkiej Brytanii. Żąda za nie wypłaty stu milionów funtów w diamentach w ciągu zaledwie dwóch dni. Bond (Sean Connery) regeneruje siły po poprzedniej misji, ale nie ma wyboru. Musi przerwać leczenie i zejść pod wodę, bo pod jej powierzchnią niebezpieczny przestępca ukrył skradzioną broń. Tradycyjnie podczas podwodnej wyprawy towarzyszy mu piękna kobieta. opis dystrybutora
Ogólnie lubię Jamesa Bonda, większy szacunek mam do tych starych odsłon, a ostatni dobry film o przygodach agenta 007 to według mnie jest "Świat to za mało" z Piercem Brosnanem. Ale "Operacja Piorun" z Seanem Connery nadaje się jak najbardziej do oglądania. Bardzo seksowna jest Claudine Auger jako Dominique Derval – dziewczyna głównego bohatera. No i pojawiają się jak zwykle współpracownicy o pseudonimach "Q" i "M" znana też jako "Panna Moneypenny". Muzyka Johna Barry’ego czy scena, kiedy to chce wziąć sobie masaż, aż tu nagle wszystko zaczyna się ruszać do przesady i jest zagrożenie życia Jamesa Bonda – przychodzi do niego masażystka i zaczyna wyłączać wszystkie urządzenia w gabinecie masażu. To jest naprawdę iście epicka scena! Walki przewidywalne do bólu, niesamowicie banalne dialogi – ale to w końcu Bond, więc jak najbardziej mu wszystko wybaczam. 6/10
Pozostałe
Drugi legitny Bond w historii, jest kilka głupot. Prosta intryga, typowa dla serii. Piękne kobiety x 4. Dużo fajnych scen pod wodą. Pierwszy rakietowy plecak.